Brytyjski koncern naftowy BP, drugi przedstawiciel branży w Europie, obniży wysokość księgowanych rezerw ropy, której wydobyciem zajmuje się jego rosyjska spółka. Zmuszają go do tego regulacje amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).
W lutym BP zdecydowało się połączyć swój rosyjski oddział z Tyumen Oil, trzecim miejscowym koncernem naftowym. 50 proc. udziałów w nowej spółce kosztowało brytyjski koncern 2,4 mld USD w gotówce i 3,75 mld USD w akcjach. Jednym z argumentów, za przeprowadzeniem transakcji był dostęp do rezerw ropy, szacowanych na 5,2 mld baryłek. Taką też ich wielkość BP wykazało w swoich księgach.
W środę rzeczniczka BP zapowiedział, że wysokość rezerw podawanych przez spółkę zostanie zredukowana do 3-4 mld baryłek. Zmusza ją do tego przepis SEC, który uzależnia wysokość księgowanej wysokości rezerw surowca od okresu obowiązywania koncesji na jej wydobycie.
Wiadomość o zmniejszeniu wykazywanych w księgach rezerw ropy osłabiła notowania akcji BP. Ich kurs spada o 1,5 proc. na giełdzie w Londynie.
MD, Bloomberg