Kiepskie wyniki odstraszają ewentualnych kupców SBR Samopomoc. A prawo utrudnia połączenie banku z BPH PBK.
BPH PBK, zapewne ze względu na koszty funkcjonowania i brak zysków, postanowił wycofać się z inwestycji w Spółdzielczym Banku Rozwoju Samopomoc (SBR). I zaczęły się schody.
Zainteresowanie przejęciem udziału BPH PBK wstępnie zgłosiło kilka podmiotów (krajowe banki spółdzielcze, jeden z domów maklerskich oraz zagraniczny fundusz venture capital).
— Zakończone w sierpniu rozmowy z inwestorami nie przyniosły rezultatu. W obliczu braku możliwości szybkiego wyjścia z zyskiem z inwestycji w SBR rozważamy koncepcję pełnej integracji SBR z BPH PBK. Obecnie trwają analizy prawne możliwych scenariuszy tej operacji. Trzeba pamiętać, że SBR prowadzi działalność w miastach, gdzie placówki ma również nasz bank — mówi Jacek Balcer, rzecznik BPH PBK.
Połączenie obu banków może jednak nie być proste.
— Nie ma regulacji, na których podstawie można by dokonać wprost połączenia banku spółdzielczego z bankiem komercyjnym. Bank komercyjny może jedynie przejąć przedsiębiorstwo bankowe, czyli majątek należący do SBR, co oznacza jego likwidację i definitywne zakończenie działalności. Wynika to z zupełnie innej struktury banku komercyjnego, który jest spółką akcyjną, a innej SBR, który jest spółdzielnią. W spółce np. na każdą akcję przypada jeden głos, a w spółdzielni każdy członek ma jeden głos niezależnie od liczby udziałów — wyjaśnia Jerzy Bańka, radca prawny z Centrum Prawa Bankowego przy Związku Banków Polskich.