Brak chętnych na surowce

MWIE
opublikowano: 2010-05-20 11:54

Dzisiejsza sesja rozpoczęła się na światowych parkietach od kontynuacji odreagowania na rynku ropy i metali przemysłowych. Chętnych do windowania cen jednak brakuje.

W przedpołudniowym handlu za baryłkę ropy Brent płacono w Londynie 73,6 USD - tyle samo, co na wczorajszej sesji. Miedź na giełdzie nowojorskiej kosztowała 3,01 USD za funt, blisko 2 proc. powyżej wczorajszego zamknięcia.

Rynki surowcowe poruszają się od początku korekty na światowych giełdach w ślad za wahaniami eurodolara. Korelacja cen 30-dniowych kontraktów na ropę z parą EUR/USD osiągnęła wartość -94 proc., bezwzględnie najwyższą od lutego, podczas gdy jeszcze 3 tygodnie temu była dodatnia. Inwestorzy pozbywali się ostatnio pozycji w ryzykownych aktywach, szukając schronienia w uważanym za bezpieczną przystań dolarze. Mocniejszy zielony oznacza ponadto, że surowce w nim kwotowane są droższe dla odbiorców posługujących się innymi walutami.

Niskie zapasy wspierają ceny czarnego złota. Jak wczoraj podał Departament Energii, zapasy ropy nieprzetworzonej wzrosły o 160 tys. baryłek - mniej, niż spodziewali się analitycy. Tymczasem zapasy miedzi monitorowane przez LME spadły do poziomu najniższego w tym roku. Choć niskie poziomy zapasów wskazują na silny popyt na surowce, nastroje rynkowe pozostają niedźwiedzie, a stroniący od ryzyka inwestorzy nadal ostrożnie podchodzą do surowców.