BRAK PIENIĘDZY NA DROGI I MOSTY

Kudelska Izabela
05-03-1999, 00:00

BRAK PIENIĘDZY NA DROGI I MOSTY

Przedsiębiorstwa budowlane czekają na poprawę koniunktury

PRZEŁAMAĆ IMPAS: Aleksander Bacciarelli, zastępca dyrektora do spraw wdrażania reformy drogowej w Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych, uważa, że przyznanie koncesji budowniczym autostrad na krótsze odcinki, ułatwiłoby pomoc państwa w realizacji inwestycji. fot. Borys Skrzyński

Nic nie zapowiada radykalnej poprawy koniunktury w budownictwie drogowym. W związku z przystąpieniem do UE mamy szansę uzyskać około 125 mln USD na poprawę infrastruktury transportowej. Nie wiadomo, jaka część tej kwoty trafi do kieszeni polskich firm.

W tym roku budżet państwa przeznaczył na utrzymanie, budowę i modernizację dróg 3 mld 462 mln zł. Jest to nieco ponad 30 proc. wpływów z podatku akcyzowego od paliw. 60 proc. tej kwoty jest przeznaczanych na drogi samorządowe, a 40 proc. na krajowe. Trzeba do tego jeszcze doliczyć (poza środkami, które we własnym zakresie zdobywają samorządy) pożyczki z międzynarodowych instytucji finansowych: Banku Światowego, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju oraz Europejskiego Banku Inwestycyjnego, granty PHARE i opłaty za przejazdy samochodów ciężarowych, które przekraczają dopuszczalny nacisk na oś. Oprócz tego, 10,5 proc. wpływów z akcyzy za paliwo jest przeznaczanych na utrzymanie dróg gminnych.

Unia pomoże

Realną szansę na poprawę jakości polskich dróg i koniunktury w branży stwarza wejście naszego kraju do Unii Europejskiej. Polska ubiega się o środki z programu pomocy ISPA, który jest skierowany do państw aspirujących do członkostwa i obejmuje lata 2000-06. Kraje bałtyckie dostawać mają rocznie 1 mld USD, z tego Polsce przypadnie najprawdopodobniej 25-30 proc. Połowa funduszy jest przeznaczona na ochronę środowiska, pozostała część na infrastrukturę transportową. Na drogi ma zostać wydanych 60-65 mln USD (240-260 mln zł według aktualnego kursu), tyle samo na potrzeby kolei. Kłopot w tym, że firmy, które chcą wziąć udział w przetargach na roboty finansowane z programu ISPA muszą między innymi legitymować się kapitałem własnym wysokości przynajmniej 5 mln euro. Warunek ten jest w stanie spełnić niewiele polskich przedsiębiorstw. Ministerstwo transportu planuje, że środki z programu ISPA zostaną przeznaczone m.in. na dokończenie autostrady A-4 na odcinkach: Wrocław-Gliwice i Zgorzelec-Krzyżowa i połączenie A-1 z portem gdańskim.

Zablokowane autostrady

Wciąż nie wiadomo, kiedy wreszcie ruszy pełną parą budowa autostrad.

— Koncesjonariusze byli przekonani, że gdy wykażą, iż zbyt mały ruch nie zapewni opłacalności przedsięwzięcia, to rząd przejmie obowiązek dofinansowania inwestycji. Istnieją jednak przeszkody prawne. Nie wiadomo czy zostaną podjęte działania, aby tę sytuację zmienić. Rozwiązaniem mogłoby być ograniczenie koncesji do mniejszego odcinka i wtedy ewentualnie zapewnienie większej pomocy państwa — komentuje Aleksander Bacciarelli, zastępca dyrektora do spraw wdrażania reformy drogowej w Generalnej Dyrekcji Dróg Publicznych.

Trudne zarządzanie

Środkami przeznaczonymi na drogi krajowe zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych, pieniądze na drogi samorządowe rozdysponowują: sejmik województwa lub rada powiatu.

— Na średniej wielkości województwo przypada około 50 mln zł. Fundusze te wystarczają tylko na utrzymanie infrastruktury. Koszt budowy 1 km kw. drogi wynosi 100-300 zł. W przypadku regeneracji jest to od kilku do kilkunastu zł. My dysponujemy około 120 mln zł, jesteśmy w stanie odnowić 600-1000 km. Sieć dróg krajowych wynosi 18 tys. km — zauważa Aleksander Bacciarelli.

Izabela Kudelska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kudelska Izabela

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Motoryzacja / BRAK PIENIĘDZY NA DROGI I MOSTY