Na początku roku taką obawę wyraziło 51 proc. ankietowanych firm, w drugim kwartale — 61 proc., a w trzecim aż 66 proc. Od początku roku rośnie również liczba przedsiębiorców, którzy wskazują na coraz wyższe oczekiwania płacowezatrudnionych pracowników. W pierwszym kwartale ten problem zgłosiło 49 proc. badanych, a w trzecim już 62 proc.
— Bezrobocie jest najniższe od 1990 r., a na nasz rynek pracy wchodzi zdecydowanie mniej osób niż z niego ubywa. Dalsze korzystanie z kurczącej się grupy bezrobotnych oraz zatrudnianie pracowników z Ukrainy nie rozwiąże problemu — mówi Radosław Woźniak, wiceprezes EFL.