Brak pracowników w handlu to mit

Wiktor Szczepaniak
17-06-2008, 00:00

Związki zawodowe twierdzą, że w handlu brakuje 100 tys. pracowników. Wielkie sieci handlowe i eksperci przekonują, że to mit.

Związki zawodowe twierdzą, że w handlu brakuje 100 tys. pracowników. Wielkie sieci handlowe i eksperci przekonują, że to mit.

Branża handlowa, która jest jednym z trzech największych pracodawców w Polsce (obok rolnictwa i przemysłu), zdaniem związków zawodowych ma dziś ogromny problem z niedoborem pracowników. Zupełnie innego zdania są sami zainteresowani, czyli sieci handlowe.

Walka na liczby

— Szacujemy, że w polskim sektorze handlowym brakuje dziś ponad 100 tys. pracowników. Skutek jest taki, że osoby zatrudnione pracują często ponad normę — mówi Alfred Bujara, przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu związku NSZZ Solidarność.

Jego zdaniem, problem mogłoby rozwiązać zwiększenie płac w handlu do 70 proc. średniej krajowej, a więc do około 2,1 tys. zł brutto.

— Praca w handlu jest ciężka i przy tym marnie opłacana. Obecnie ludzie w marketach zarabiają średnio 1,4-1,6 tys. zł brutto, a wielu pracuje za najniższą stawkę 1,2 tys. zł. Nic dziwnego, że młodzi się do niej nie garną — podkreśla Alfred Bujara.

Do szacunków związkowców krytycznie odnoszą się eksperci i przedstawiciele handlu.

— Szacunki związków zawodowych są przesadzone. Z naszych danych wynika, że sektor handlu nie ma wielkich problemów z brakiem pracowników, w przeciwieństwie do takich sektorów gospodarki jak np. budownictwo — przekonuje Jacek Męcina, ekspert ds. rynku pracy i doradca PKPP Lewiatan.

— Nie mamy problemu z brakiem pracowników. Niedobory kadrowe uzupełniamy m.in. dzięki współpracy z agencjami pracy czasowej — mówi Renata Juszkiewicz, dyrektor przedstawicielstwa grupy Metro w Polsce.

Na brak pracowników nie narzeka też Tesco.

— Pozyskać pracowników jest dziś trudniej niż kilka lat temu, zwłaszcza w dużych aglomeracjach, ale nam się udaje — mówi Przemysław Skory, rzecznik Tesco Polska.

Sposób na pracownika

Auchan przyznaje, że miał braki kadrowe w czasie świąt, które załatał, sprowadzając pracowników z Ukrainy. Teraz jednak nie narzeka.

Sytuacja na rynku pracy zmusza firmy do coraz większych starań o pracowników. Podnoszą więc płace, przyznają pakiety socjalne i inne bonusy.

Na przykład Tesco wprowadziło w swojej sieci wewnętrzną płacę minimalną w wysokości 1,5 tys. zł brutto, dla wszystkich pracowników o stażu ponad 1 rok. Z kolei Grupa Metro stara się pozyskiwać młodych pracowników, oferując praktyki zawodowe i programy edukacyjne dla uczniów szkół średnich.

2,1

mln Tyle osób pracuje według GUS w sektorze handlu.

16

proc. To udział pracowników handlu w ogólnej liczbie pracujących.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Brak pracowników w handlu to mit