Brak węgla uwięzi baterie koksownicze

Maria Trepińska
opublikowano: 2007-07-10 00:00

JSW ma kłopoty z wydobyciem węgla koksowego. To grozi gigantycznymi stratami koksowni. Trwa szukanie koła ratunkowego.

JSW ma kłopoty z wydobyciem węgla koksowego. To grozi gigantycznymi stratami koksowni. Trwa szukanie koła ratunkowego.

Dzięki propagandzie sukcesów górnictwa, w tym Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW), największego producenta węgla koksowego, wszyscy uwierzyli w jego nadprodukcję. Nic bardziej błędnego.

— Spółka boryka się z brakiem węgla, zdecydowanie spadło wydobycie — mówi Jarosław Zagórowski, który od marca kieruje JSW, a przez wiele lat pracował w Ministerstwie Gospodarki, zajmując się problematyką górniczą.

Węgiel koksowy jest niezbędny do produkcji koksu, a ten stali.

Koło ratunkowe

Sytuacja jest groźna przede wszystkim dla największych koksowni w kraju, które JSW zaopatruje w węgiel koksowy. Chodzi o Zakład Koksowniczy Zdzieszowice, należący do Mittal Steel Poland, i Koksownię Przyjaźń (KP) w Dąbrowie Górniczej.

— Koksownie mają zapasy węgla na dwa dni — twierdzi prezes JSW.

— Mamy zapasy na 2,5 doby przy już ograniczonej produkcji — mówi Czesław Sikorski, prezes ZK Zdzieszowice.

— Tego jeszcze nie było. Brak węgla koksowego wymusza ograniczenie produkcji w koksowniach, a to może doprowadzić do uszkodzenia baterii — wyjaśnia Romuald Cieślar, prezes Koksoprojektu.

Uszkodzenie baterii koksowniczych to jej bezpowrotne zniszczenie, a w marcu KP uruchomiła nową baterię wartą 410 mln zł, a Zdzieszowice w ubiegłym roku wydały na podobną inwestycję 200 mln zł. Teraz budują kolejną za 180 mln zł.

— Jedynym ratunkiem może być zakup węgla koksowego za granicą — uważa Rudolf Cieślar.

Jednak możliwości w tym zakresie są dość ograniczone, ponieważ to właśnie JSW jest największym producentem tego węgla w Europie. Niewielkie pokłady mają Czesi.

— Importujemy węgiel z Czech. Mamy zapasy na 7-8 dni produkcji. Sytuacja jest bardzo niepokojąca — mówi Edward Szlęk, prezes KP.

Prezes Zdzieszowic zamówił węgiel koksowy w USA. Jeden statek już płynie, drugi dotrze w grudniu.

Nie tylko natura

W maju wydobycie węgla koksowego w stosunku do takiego samego okresu roku ubiegłego spadło o 22,7 proc.

— Przyczyną z jednej strony są trudne warunki geologiczne, uskoki, wysoki poziom metanu pod ziemią, z drugiej — brak zasobów węgla. W jednej z kopalni połowę wydobycia stanowił kamień — wylicza szef JSW.

Zaprzecza, że przyczyną kłopotów z produkcją węgla jest tzw. brak robót przygotowawczych.

JSW posiada spore złoża węgla, ale są one „uwięzione”. Dawnymi laty wybudowano bowiem na nich miasteczko robotnicze, z blokami z wielkiej płyty.

Trwają przygotowania do rozpoczęcia eksploatacji tzw. pola Bzie-Dębina, ale na to potrzeba dużych pieniędzy, a związkowcy nie zgadzają się na ich zdobycie na GPW.