Braki kadrowe hamują inwestycje

Żeby inwestować trzeba mieć kapitał, ale nie tylko finansowy. Obecnie o rozwoju firm decyduje dostęp do zasobów ludzkich.

Ponad połowa pracodawców deklaruje, że w ostatnich miesiącach miała trudności z pozyskaniem pracowników — taki wniosek płynie z najnowszego raportu „Barometr Rynku Pracy VIII”, przygotowanego przez Work Service. Aż 68,1 proc. spośród tych, którzy zetknęli się z problemami rekrutacyjnymi, przyznaje, że miało to bezpośredni wpływ na ich firmę.

Wskazywano przy tym przede wszystkim brak możliwości zawierania nowych kontraktów. Na liście problemów, wywołanych deficytem po stronie podaży pracy, znalazła się także działalność inwestycyjna, a dokładniej jej ograniczenie lub całkowite zaniechanie (więcej informacji o problemach inwestycyjnych w ramce).

— Niedobory pracowników zaczynają uderzać wprost w działalność firm i możemy się spodziewać, że ten problem będzie coraz bardziej widoczny w całej gospodarce. Jak pokazują nasze dane, już teraz 32,6 proc. firm musi zaniechać zawierania nowych kontraktów ze względu na braki kadrowe. Z tego samego powodu 12,8 proc. przedsiębiorców decyduje się na ograniczenia albo całkowitą rezygnację z inwestycji, co istotnie hamuje perspektywy dalszego rozwoju — mówi Maciej Witucki, prezes Work Service’u.

Różna percepcja

Z raportu wynika, że problem niedoborów kadrowych ma najmniejszy wpływ na działalność podmiotów z sektora publicznego, największy na branżę produkcyjną i usługi. Najwięcej problemów rekrutacyjnych zgłaszają duże przedsiębiorstwa (zatrudniające powyżej 249 pracowników), ale to nie one odczuwają skutki niedoborów kadrowych najmocniej. Tu prym wiodą mniejsze podmioty, którym najtrudniej przychodzi radzenie sobie z brakiem chociażby jednego pracownika. To dlatego problem w zawieraniu nowych kontraktów deklarowali przede wszystkim pracodawcy małych firm (35,3 proc. spośród tych, którzy zetknęli się z problemami rekrutacyjnymi).

Zmiana ról

Kurczące się wolne zasoby pracy w polskiej gospodarce to druga strona medalu rekordowo niskiego bezrobocia. Zgodnie z danymi Eurostatu, w pierwszym kwartale tego roku w Polsce powstało około 120 tys. nowych miejsc pracy. Na przestrzeni ostatnich lat to wynik rekordowy. W takich realiach pracodawcy są w pewnym sensie zmuszeni do zachęcania przyszłych pracowników korzystnymi warunkami, w szczególności finansowymi. — Beneficjentami problemów rekrutacyjnych firm stają się pracownicy.

Nasilająca się rywalizacja o kandydatów przekłada się na wyższe wynagrodzenia, a co za tym idzie, rosną również koszty pracy. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy wzrost wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw w okolicach 5 proc. r/r., ale ta dynamika w kolejnych miesiącach może jeszcze przyspieszyć, między innymi ze względu na zapowiedzi rosnącej płacy minimalnej — uważa Andrzej Kubisiak, dyrektor zespołu analiz w firmie Work Service. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lipcu o 4,9 proc. r/r. W czerwcu było to 6 proc., ale obejmowało wypłaty premii w górnictwie.

Mobilizacja sił

Nie ulega wątpliwości, że niedobór rąk do pracy jest problemem. — Dostępność kapitału ludzkiego staje się dziś czołowym wyzwaniem dla naszej gospodarki, bo w obecnych warunkach rynkowych, kto dysponuje odpowiednimi kadrami, ma przewagę konkurencyjną — podkreśla prezes Work Service’u. Opublikowane niedawno dane o zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw autorstwa GUS są jednak dowodem na to, że z wyzwaniami nasza gospodarka radzi sobie całkiem nieźle. W lipcu przedsiębiorstwom udało się zwiększyć zatrudnienie o 21 tys. osób.

To największy przyrost w okresie czerwiec-lipiec od połowy lat 90. Oprócz dodatkowych zasobów pracy napływających do Polski z zagranicy może wynikać to także ze wzrostu aktywności zawodowej, w szczególności osób w wieku produkcyjnym. W pierwszym kwartale tego roku współczynnik aktywności zawodowej dla tej grupy ludności wyniósł 75,5 proc. W skali roku jego wartość wzrosła o 0,6 pkt. proc., w ujęciu kwartalnym o 0,2 pkt. proc.

Większe firmy nie palą się do inwestowania

W pierwszej połowie tego roku przedsiębiorstwa niefinansowe przeznaczyły na inwestycje 49,2 mld zł, podał we wtorek GUS. To o 1,1 proc. mniej niż przed rokiem. Skala spadku była jednak wyraźnie mniejsza — w pierwszej połowie 2016 r. roczna dynamika wyniosła 7,1 proc. na minusie. Opublikowane przez GUS dane dotyczą około 17,5 tys. podmiotów gospodarczych, zatrudniających co najmniej 50 osób. Nie obejmują rolnictwa, leśnictwa, łowiectwa i rybactwa, działalności finansowej i ubezpieczeniowej.

— Inwestycje tych podmiotów stanowią nieco ponad 1/3 inwestycji w środki trwałe w całej polskiej gospodarce. Działalność inwestycyjna tej grupy firm co prawda nie odżyła, ale o zmienności inwestycji w obrębie całej gospodarki w ostatnim czasie decydują przede wszystkim wydatki sektora publicznego. Mocne dane w obszarze produkcji budowlanomontażowej, gdzie szczególnie pozytywnie wyróżniły się przedsiębiorstwa wznoszące obiekty inżynierii lądowej i wodnej [wzrost o 33,7 proc. r/r w lipcu — red.], pozwalają oczekiwać wyraźnego odbicia infrastrukturalnych inwestycji publicznych — komentuje Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.

Monitorowana przez GUS grupa przedsiębiorstw w pierwszym półroczu tego roku zanotowała spadek nakładów na budynki i budowle (o 9,1 proc. r/r). Wzrosły natomiast nakłady na maszyny, urządzenia techniczne i narzędzia (1,3 proc.) oraz środki transportu (10,7 proc.). Jeżeli chodzi o branże, największy spadek nakładów dotyczył górnictwa i wydobywania (24,9 proc.) oraz wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę (17,6 proc.). Wzrost zanotowały podmioty związane z informacją i komunikacją (11 proc.), obsługą rynku nieruchomości (10,7 proc.), handlem (9,7 proc.) i przetwórstwem przemysłowym (5,8 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Braki kadrowe hamują inwestycje