Brakujące ogniwo między kredytem a lokatą

Wojciech Chmielarz
opublikowano: 02-04-2008, 00:00

Monetto.pl, finansowo.pl, kokos.pl — ruszyły trzy portale social lending, czyli pożyczek społecznościowych.

Monetto.pl, finansowo.pl, kokos.pl — ruszyły trzy portale social lending, czyli pożyczek społecznościowych.

W Stanach Zjednoczonych i Kanadzie serwisy social lending działają od lat. U nas pojawiły się dopiero w tym roku. Pierwszy był kokos.pl, potem: monetto.pl oraz finansowo.pl. Za pierwszym serwisem stoi firma Blue Media. Finansowo.pl to inwestycja Rafała Agnieszczaka, twórcy m.in. serwisu fotka.pl.

— Ideą social lending jest udzielanie pożyczek między osobami fizycznymi z wykorzystaniem serwisu internetowego, a bez pośrednictwa instytucji finansowych — wyjaśnia Łukasz Banach, prezes spółki Prender, właściciela monetto.pl.

Zwykle są to kwoty od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Właściciele serwisów zarabiają na niewielkich prowizjach od każdej udzielonej pożyczki.

Zaufaj znajomemu

Portale social lending mają się uplasować między kredytem a lokatą.

— Dzięki wyeliminowaniu banku lub innej instytucji parabankowej pożyczkobiorca może dostać tanią pożyczkę, a pożyczkodawca zarobić więcej niż na lokacie. Inwestycja w pożyczki społecznościowe to także atrakcyjna alternatywa dla inwestorów, zwłaszcza teraz, gdy sytuacja na giełdzie pozostaje niestabilna — twierdzi Łukasz Banach.

Pożyczkobiorca loguje się na stronie i ogłasza, ile chce pożyczyć pieniędzy, na jaki czas i cel. Pożyczkodawcy składają oferty: ile mogą pożyczyć i na jaki procent. Poszczególne serwisy różnią się między sobą w szczegółach, niekiedy znaczących. Na przykład w kokosie.pl maksymalna kwota pożyczki między dwiema osobami wynosi tylko 500 złotych.

— Ustaliliśmy taką wysokość, by zminimalizować ryzyko i zdywersyfikować je. Rozkładając pożyczkę na mniejsze kwoty między większą liczbę inwestorów, zabezpieczamy ich interesy — przekonuje Sebastian Wojdył, menedżer projektu kokos.pl.

Finansowo.pl stawia na tworzenie sieci znajomych na podobieństwo serwisów społecznościowych. Tylko osoby znajdujące się w jednej sieci będą mogły sobie pożyczać pieniądze.

Bariery ochronne

Strach przed oszustami, którzy za pomocą takich serwisów chcieliby wyłudzać pieniądze, to jedna z największych przeszkód w popularyzowaniu social lending. Nic dziwnego, że wszyscy operatorzy serwisów wprowadzają rozwiązania zapewniające maksimum bezpieczeństwa.

— Podstawowym jest sprawdzenie użytkowników. Każdy z nich musi dokonać przelewu weryfikacyjnego wysokości w jednego złotego w celu potwierdzenia prawidłowości swoich danych osobowych. Ponadto minimalizujemy kwoty pierwszych pożyczek. Pierwszą można wziąć maksymalnie na 1000 zł, a po spłacie trzech rat w terminie limit zwiększa się do 5 tys. zł. Po spłacie 5 tys. zł można pożyczyć 10 tys. zł — opowiada Sebastian Wojdył.

Serwisy współpracują także z instytucjami zewnętrznymi.

— Bezpieczeństwo pożyczkodawców zapewnia m.in. dwuetapowy proces weryfikacji pożyczkobiorców oraz współpraca z wiarygodnymi partnerami, takimi jak mBank, Krajowy Rejestr Długów, InfoMonitor Biuro Informacji Gospodarczej i firma windykacyjna Kaczmarski Inkasso — zapewnia Łukasz Banach.

Szefowie monetto.pl twierdzą, że zamierzają utrzymać niespłacone pożyczki na poziomie 0,1 proc. Dodatkowo użytkownicy będą mogli np. ubezpieczyć swoje pożyczki.

Monetto. pl planuje obroty rzędu 20 mln zł w ciągu pierwszych 12 miesięcy działania serwisu oraz zdobycie 20 tysięcy aktywnych użytkowników. A kokos.pl zamierza w ciągu dwóch lat zdobyć 100 tys. użytkowników.

— Trudno nam prognozować obrót. W marcu udzielono pożyczek na 100 tys. złotych, a to dopiero dwa miesiące od startu serwisu. Wiadomo, że początki są najtrudniejsze — przypomina Sebastian Wojdył.

Czas pokaże, czy portale social lending przyjmą się na polskim gruncie.

20

mln zł Takie przychody planuje w ciągu pierwszych 12 miesięcy działania serwis Monetto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wojciech Chmielarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy