Brakuje impulsów do zwyżek euro

Kamil Koprowicz
opublikowano: 10-10-2012, 00:00

Analitycy nie wróżą sukcesów notowaniom wspólnej waluty, pozytywne informacje uwzględniono już w kursie a zagrożenia mogą jeszcze namieszać

Uruchomienie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego (ESM), ogłoszone na szczycie ministrów finansów Starego Kontynentu, nie dało paliwa do zwyżek euro. Kurs pary EUR/USD nadal utrzymuje się poniżej granicy 1,30 USD. Opieszałość premiera Hiszpanii wobec oficjalnego wystąpienia o pomoc finansową, zbliżające się wybory w USA i klif fiskalny na przełomie 2012 i 2013 r. będą blokowały umocnienie wspólnej waluty — prognozują analitycy. Para EUR/USD to jeden z najbardziej płynnych rynków na świecie, pełni rolę barometru nastrojów inwestorów. W momentach niepewności gracze szukają bezpiecznych aktywów, a euro traci względem dolara. Wówczas spada również kurs złotego, waluty postrzeganej jako ryzykowna.

Hiszpańska sjesta

Kurs EUR/USD notuje spadki w ostatnich dniach. Jednym z czynników, który blokuje wzrost notowań wspólnej waluty, jest opieszałość Hiszpanii w sprawie zwrócenia się o pomoc finansową do Unii Europejskiej.

— Ostatnie wypowiedzi premiera Hiszpanii zostały odebrane jako czynnik ryzyka na rynku, brak działań ze strony rządu Mariano Rajoya blokuje pełne funkcjonowanie mechanizmu ESM — mówi Arkadiusz Urbański, ekonomista Pekao.

Mimo zagrożeń ekonomista oczekuje niewielkiego umocnienia wspólnej waluty do 1,34 USD w ciągu miesiąca. Arkadiusz Urbański uważa, że rząd Mariano Rajoya przełamie impas w ciągu 4-6 tygodni, co wspomoże notowania euro. Podobnego zdania są inni eksperci pytani przez „PB”.

— Premier Hiszpanii będzie zwlekał z decyzją do czasu wyborów do parlamentubaskijskiego, które odbędą się 21 października. Sprawa pomocy finansowej może wywołać spadek na EUR/USD do 1,26 USD, po jej rozwiązaniu możemy spodziewać się powrotu do 1,30 USD — dodaje Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ Banku. Zdaniem specjalistów, mniejszy wpływ na notowania EUR/USD będą miały problemy Grecji z uzyskaniem kolejnej transzy pomocy finansowej. Kolejna kroplówka dla Aten jest właściwie pewna.

Amerykańska przepaść

Inną koncepcję rozwoju wydarzeń na głównej parze walut rysuje Piotr Popławski, analityk BGŻ. Jego zdaniem, kluczowy wpływ na notowania pary EUR/USD będą miały wydarzenia za oceanem. — Problemy strefy euro zostały już uwzględnione przez inwestorów w kursach walut — mówi Piotr Popławski. Specjalista oczekuje, że kurs pary EUR/ USD spadnie do 1,27 USD w krótkim terminie.

— Zwycięstwo republikanów oznaczałoby agresywną obniżkę deficytu budżetowego i w konsekwencji słabszy wzrost gospodarczy, co umocniłoby dolara. W przypadku wygranej Baracka Obamy amerykańska waluta będzie tracić — dodaje Piotr Popławski.

Zdaniem specjalisty, negatywnie na kurs euro działa również coraz mniejsza wiara inwestorów w rozszerzenie wpływu programu luzowania ilościowego QE3. Na ryzyka zza oceanu zwraca również uwagę Dorota Strauch, analityk Raiffeisen Banku. Jej zdaniem, zjawisko klifu fiskalnego mogłoby drastycznie pogorszyć sytuację amerykańskiej gospodarki.

— Amerykanie podejmą decyzje, które pozwolą uniknąć drastycznych skutków klifu fiskalnego. Mogą jednak znowu czekać do ostatniej chwili, zwiększając niepewność na rynkach — mówi Dorota Strauch.

Analitycy Raiffeisen Banku oczekują, że kurs pary EUR/USD utrzyma się w okolicach 1,30 USD w najbliższych tygodniach i wzrośnie do 1,32 USD na koniec roku. Kwestia cięcia amerykańskiego budżetu martwi Lloyda Blankfeina, prezesa Goldman Sachs. Zdaniem eksperta problem może nawet zmienić postrzeganie dolara przez inwestorów.

— Istnieje poważne zagrożenie brakiem jakichkolwiek działań amerykańskiego rządu, co będzie bardzo złe dla ratingów. I nie chodzi jedynie o nasze kredyty. Dlaczego dolar powinien być światową walutą rezerwową, jeśli nie jesteśmy w stanie zapewnić zdrowia naszej gospodarce i tym samym wartości waluty? — uważa Lloyd Blankfein.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu