Co druga firma ma kłopoty ze znalezieniem specjalistów od informatyki, finansów, ubezpieczeń. Brakuje też budowlańców.
Fala migracji zarobkowej Polaków na Zachód zaczyna odciskać piętno na polskich przedsiębiorcach. Mimo dość wysokiego bezrobocia w skali kraju, wiele naszych firm zaczyna mieć poważne trudności z pozyskaniem pracowników z niektórych specjalności.
Sytuację zbadały PKPP Lewiatan i firma doradcza KPMG. Z sondażu przeprowadzonego wśród 104 dużych firm, zatrudniających ponad 250 osób, wynika, że aż 52 proc. pytanych ma problemy z pozyskaniem pracowników.
— Pracodawcy przegrywają z zagranicznymi ofertami pracy. Do wyjazdu przekonują lepsze zarobki i perspektywy rozwoju. Wiele polskich firm już odczuwa brak pracowników, wiele z nich czeka to w przyszłości. Firmy najbardziej skarżą się na trudności ze znalezieniem informatyków, finansistów, handlowców, specjalistów ds. ubezpieczeń, marketingu, logistyki i techników. Jest też deficyt budowlańców, elektryków czy ślusarzy. Także menedżerów — mówi Leszek Wroński, szef działu doradztwa gospodarczego KPMG.
Najgorzej sytuacja wygląda w firmach produkujących dobra przemysłowe i konsumpcyjne oraz w budownictwie.
Nieco lepiej jest w handlu i usługach. Problemów w najbliższej przyszłości z naborem specjalistów najbardziej obawia się branża energetyczna.
Zdaniem twórców raportu, rząd powinien obniżyć koszty pracy i wesprzeć absolwentów przy podejmowaniu pierwszej pracy.