Branża farmaceutyczna sprzedała leki za 10 mld zł

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 2003-02-21 00:00

Przemysł farmaceutyczny łączy prywatne i publiczne interesy. Nic dziwnego, że jest narażony na wiele pokus, również korupcyjnych. A jest o co grać. Tylko w 2002 roku sprzedaż leków przekroczyła 10 mld zł.

Produkcja i obrót farmaceutykami to jeden z najbardziej zyskownych sektorów gospodarki. Światowy rynek farmaceutyków wyceniany jest na 400 mld USD.

Wartość sprzedaży leków w Polsce w 2002 r. przekroczyła kwotę 10 mld zł. Rynek zanotował co prawda nieco wolniejszy wzrost niż rok wcześniej, ale nie ma wątpliwości, że ta gałąź gospodarki — niezależnie od spowolnienia gospodarczego — będzie rosnąć.

Nie ma co ukrywać. Przemysł farmaceutyczny jest częścią systemu opieki medycznej, tym samym dotyczy sektora publicznych pieniędzy, i w wielu istotnych aspektach podlega decyzjom resortu zdrowia. 5,4 mld zł, które budżet wydał w 2002 r. na pokrycie refundacji leków, to kwota sięgająca połowy wartości obrotów ponad 300 firm farmaceutycznych działających w Polsce.

— Na listach refundacyjnych niemal 70 proc. to produkty krajowe, a 30 proc. zagraniczne. Tyle tylko, że te ostatnie generują 70 proc. wydatków. Przez lata ceny krajowych leków albo były zamrożone, albo minister finansów starał się je ostro kontrolować — twierdzi Aleksander Nauman, wiceminister zdrowia.

Prawdą jest również, że od 1997 r. na listę refundacyjną nie trafił ani jeden nowoczesny lek oryginalny, a niektórzy producenci generyków (leków, na które wygasła ochrona patentowa) nadal chcą zablokować nowelizację spisu. Niejasny, a w ten sposób także dający pole dla potencjalnej korupcji, jest też system tworzenia list. Zarzuty korupcji pojawiają się też na dalszym etapie dostarczania leków. Bo wejście na listę to dopiero połowa sukcesu. Zanim pacjent zapłaci za lek w aptece, trzeba przekonać lekarza, aby wybrał właśnie ten preparat. Za kontakty z lekarzami w Polsce odpowiada sztab ośmiu tysięcy przedstawicieli medycznych.

— Dopóki przedstawiciel nie stosuje nieuczciwych metod, nie ma w tym nic złego. Sprzedajemy produkt, przedstawiamy jego zalety, a wybór należy do lekarza. To jedyna forma zaprezentowania leku na receptę. Ich reklama w mediach jest zabroniona — mówi Mariusz Gajowniczek, prezes ICN Polfa Rzeszów.

Według szacunków resortu, roczne wydatki na marketing w branży wynoszą w Polsce około 127 mln USD. Największa polska firma — Polpharma — wydaje na ten cel 10 proc. obrotów. W firmach zachodnich odsetek ten jest wyższy.