Branża jeszcze czeka na fuzje i przejęcia

Kamil Zatoński
opublikowano: 2007-04-13 00:00

Szybko powiększa się giełdowa rodzina dystrybutorów i producentów sprzętu informatycznego. Do notowanych od ubiegłego roku Action i AB dołączył wczoraj NTT System. Akcje warszawskiej firmy miały efektowną premierę, notując na otwarciu sesji wzrost o 32 proc. Także wczoraj prospekt emisyjny opublikował Pronox Technology, a w maju z CeTo na GPW powinien się przenieść Karen Notebook. Na giełdzie jest jeszcze Optimus, choć akurat jego giełdowa kariera do najbardziej udanych nie należy. Plany upublicznienia ujawnił niedawno także Komputronik, którego prospekt emisyjny jest już w Komisji Nadzoru Finansowego. W tej sytuacji, wkrótce przy ulicy Książęcej zamelduje się niemal cała czołówka branży.

Według raportu Teleinfo 500, w 2005 r. na sprzęt IT wydano w Polsce 8,5 mld zł, o 15 proc. więcej niż rok wcześniej. Na rynku dystrybucji sprzętu działa kilkadziesiąt firm, ale specjaliści nie mają wątpliwości, że sektor ten czeka konsolidacja. Jej centrum powinno się stać kilka podmiotów, w tym zapewne któraś z giełdowych firm. Przewagę powinny mieć jednak firmy o międzynarodowym zasięgu.

Największym graczem jest ABC Data, należąca do niemieckiej Actebis Group. Firma kontroluje 20 proc. rynku, osiągając blisko 2 mld zł przychodów. Udziały giełdowego Action sięgają 17 proc., a AB — 12 proc. O ile jednak pod względem wielkości i dynamiki przychodów spółki mogą imponować, o tyle specyfiką tego rodzaju biznesu jest niska rentowność. Na jej wyraźną poprawę trudno liczyć w obliczu spadających cen sprzętu.

W kolejnych latach będzie się jednak o co bić, bo w Polsce nasycenie komputerami i innymi urządzeniami IT odbiega od średniej unijnej. Potencjał wzrostu jest spory, m.in. ze względu na spodziewane duże zapotrzebowanie ze strony sektora publicznego. Analitycy wskazują także na tendencję do wymiany komputerów stacjonarnych na przenośne. Doświadczenia Optimusa czy JTT Computer (doprowadzony przez fiskusa do bankructwa) pokazują, że nie każdy musi skorzystać ze sprzyjających trendów w branży. Notowania niedawno debiutujących na GPW spółek dystrybucyjnych sugerują jednak, że rynek wierzy w perspektywy tego niskomarżowego segmentu rynku.