Branża odzieżowa stawia na franczyzę

Marta Biernacka
opublikowano: 2005-01-27 00:00

Franczyza to efektywny sposób budowania dużej sieci handlowej. Obok dobrych efektów sprzedaży wzmacnia pozycję marki.

W 2004 r. franczyza w Polsce przeżyła prawdziwy rozkwit. Liczba systemów franczyzowych w Polsce powiększyła się o 39 i obecnie jest ich 210. Najchętniej z tego instrumentu rozwoju korzystają firmy odzieżowe i obuwnicze. W tej branży istnieją już 43 systemy.

— Obecnie działa już w niej 1600 jednostek franczyzowych. W 2004 r. wartość inwestycji franczyzobiorców przekroczyła 194 mln zł — mówi Andrzej Krawczyk, dyrektor działu franchisingu Profit System.

Skąd taki boom na franczyzę? Jest to obok salonów własnych i dystrybucji selektywnej najlepszy sposób na budowę sieci sprzedaży.

— Dwie strony realizują wspólny plan rozwoju. W tym franczyzobiorca otrzymuje znaną markę i sprawdzony model biznesowy oraz wsparcie w działalności. W zamian angażuje potencjał osobisty i finansowy — mówi Andrzej Krawczyk.

Testowanie rozwiązań

Działania firmy DSD w Polsce rozpoczęły się w 2000 r., kiedy w warszawskiej Galerii Mokotów na powierzchni 1300 mkw. powstał największy w Europie firmowy salon z odzieżą skórzaną marki Derri. DSD, czyli konsorcjum 200 tureckich producentów wyrobów skórzanych, postanowiło od Polski rozpocząć ekspansję na inne kraje europejskie. Anetta Pszczółowska, dyrektor generalny DSD Polska, otrzymała za zadanie m.in. wypracowanie modelu rozwoju firmowej sieci sprzedaży.

— Sprawdzaliśmy opłacalność różnych sposobów dystrybucji wyrobów Derri. Trafiały one do ekskluzywnych salonów odzieżowych oraz do odbiorców hurtowych. Po ponad roku nawiązaliśmy kontakt z inwestorką z Włocławka, która wyraziła zainteresowanie otworzeniem sklepu franczyzowego na powierzchni 100 mkw. — opowiada Anetta Pszczółowska.

Projekt wymagał od szefowej DSD dojrzałego pomysłu na stworzenie systemu franczyzowego.

— Trzeba wiedzieć — jak sprawować kontrolę nad franczyzobiorcą, aby cenne know-how nie wypłynęło z firmy, jak prowadzić wspólny marketing i budować relacje handlowe — podkreśla Anetta Pszczółowska.

Obustronna korzyść

Franczyza okazała się strzałem w dziesiątkę. W 2004 r. zostały uruchomione dwa kolejne sklepy franczyzowe z odzieżą Derri — na Starym Rynku w Bydgoszczy i w centrum biznesowo-handlowym Altus w Katowicach.

— Mamy wpływ na ekspozycję marki i kształtowanie jej wizerunku. Sprzedaż hurtowa nie daje takich możliwości — mówi Anetta Pszczółowska.

W 2005 r. DSD Polska planuje otworzenie w kraju 10 nowych salonów działających na zasadzie franczyzy, m.in. w Łodzi, Krakowie i Poznaniu. Strategia firmy zakłada zrównoważony rozwój sieci, tak by nie nasycić lokalnych rynków.

— Derri to luksusowa marka. Wielką wagę przywiązujemy więc do lokalizacji sklepów — interesują nas eleganckie galerie handlowe, jak gdański Klif czy ulice o dużym potencjale nabywczym — mówi Anetta Pszczółowska.

Liczy się też otoczenie — ma kojarzyć się z prestiżem. W Bydgoszczy obok salonu Derri znajdują się markowe sklepy Deni Cler czy Ewy Minge. Futro z norek za 26 tys. zł czy płaszcz z impali (antylopa) musi mieć odpowiednią oprawę.

Szefowa firmy zaznacza, że minimalna wartość inwestycji powinna wynosić 900-1100 zł za mkw. przy powierzchni sklepu — 60 do 100 mkw.

Okiem przedsiębiorcy

Ruszamy z systemem w Polsce

Pierwszy sklep franczyzowy sieci Tatuum powstał w Krasnojarsku w 2004 r. W Polsce działa już sklep w Bielsku-Białej, drugi otwieramy w Tarnowie. Realne plany na ten rok to uruchomienie 8-12 sklepów franczyzowych. Według naszych szacunków, taki sklep generuje 3-5-krotnie większe przychody ze sprzedaży niż partner hurtowy. Organizacja dystrybucji jest lepsza. Franchising pozwala na prowadzenie spójnej polityki w zakresie zarządzania wizerunkiem marki. My zyskujemy rynki zbytu, partnerzy otrzymują wydajny model biznesowy oraz wsparcie przy jego wdrażaniu. Koszt inwestycji to 350-450 zł za 1 mkw. sklepu o powierzchni 50-150 mkw.

Marcin Kleszczewski Szef Projektu Franchisingu marki Tatuum (łódzka firma KAN)