Branża szybko podniesie się z kolan

Paweł Gębski
26-06-2009, 00:00

Według praktyków leasingu, załamanie rynku jest wielkie, bo wielkie były wzrosty. Jednak sytuacja będzie się poprawiać.

Według praktyków leasingu, załamanie rynku jest wielkie, bo wielkie były wzrosty. Jednak sytuacja będzie się poprawiać.

Precyzyjne prognozowanie przyszłości leasingu jest bardzo trudne.

Wzrost za rok

— W dłuższej perspektywie rynek leasingu w Polsce z pewnością będzie rósł, jednak rok 2009 zgodnie z naszymi prognozami dla całej branży będzie trudny i może skończyć się nawet 30 proc. spadkiem. Oczekujemy jednak, że w drugiej połowie bieżącego roku trend spadkowy się odwróci. Na wyraźny wzrost popytu na finansowanie inwestycji możemy liczyć naj-wcześniej w 2010 r. — mówi Tomasz Sęba, dyrektor sprzedaży spółek leasingowych BZ WBK.

Leasing jest instrumentem finansowania inwestycji. Od ich poziomu zależna będzie także wartość transakcji zawieranych na rynku leasingu.

— Leasing to jednak nie tylko samo finansowanie, to także szeroka współpraca z producentami i dostawcami dóbr inwestycyjnych. Dlatego branża leasingowa najszybciej odczuwa zarówno symptomy kryzysu, jak i następującego po nim ożywienia gospodarczego. Z leasingu korzystają przede wszystkim firmy małe i średnie, które najszybciej i najboleśniej odczuwają skutki kryzysu, ale także i w pierwszej kolejności z niego wychodzą. Z tych właśnie względów leasing jest swojego rodzaju barometrem zmian zachodzących w gospodarce. Co do prognoz na przyszłość praktycznie wszystko jest uzależnione od głębokości kryzysu z jakim mamy aktualnie do czynienia — dodaje Andrzej Sugajski, dyrektor generalny Związku Polskiego Leasingu.

Bez strachu

Pomimo wyraźnego spadku wartości inwestycji na rynku leasingu w stosunku do roku poprzedniego, przyszłość tego sektora gospodarki rysuje się o wiele lepiej niż innych.

Sam spadek musiał nastąpić. Choćby ze względu na to, że poprzednie lata były pod tym względem rekordowe.

— Obserwowana w Polsce, większa dynamika rynku, typowa dla mniej dojrzałych gospodarek, powoduje szybki spadek w czasie kryzysu, ale też dużo szybszy wzrost po wyjściu z niego. W gospodarkach ustabilizowanych występują niższe spadki i niższe wzrosty. To może wytłumaczyć dlaczego w latach 2007-09 Polska notowała nawet 50 proc. wzrosty, podczas gdy na rynkach europejskich sięgały one maksymalnie 12 proc. — twierdzi Andrzej Sugajski.

Kryzys to, paradoksalnie, dobry czas dla niektórych sektorów rynku leasingowego.

— Trudno nie zauważyć problemów, którym nasi klienci muszą stawiać czoła w czasie kryzysu. To jednak dobry czas dla usług typu Full Service Leasing (długoterminowy wynajem aut z pełną obsługą), które właśnie w niepewnych czasach są często dla przedsiębiorstw najlepszym rozwiązaniem. Finansując firmową flotę, nie muszą bowiem zamrażać własnych środków finansowych, ani zaciągać kolejnych kredytów. Klienci wiedzą to coraz lepiej co widać po podejmowanych przez nich decyzjach. Duże korporacje decydują się na wynajem długoterminowy widząc, że to narzędzie stabilnego rozwoju firmy. Także mniejsze firmy znacznie chętniej decydują się na korzystanie z usługi FSL — twierdzi Jerzy Kobyliński, prezes Masterlease Polska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Gębski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Branża szybko podniesie się z kolan