Firmy z branży przemysłu odzieżowego domagają się regulacji prawnych, chroniących polski rynek przed zalewem zagranicznej taniej odzieży używanej. Import ten szacowany jest na blisko 1,6 mld zł rocznie. Skutkuje to znacznym spadkiem produkcji krajowej i utratą 200 tys. miejsc pracy.
Elżbieta Sankowska
dyrektor Zakładów Przemysłu Odzieżowego Warmia
- Sprowadzanie do Polski ogromnej ilości używanych ubrań, często bez uiszczania cła, powoduje powstawanie nieuczciwej konkurencji na rynku odzieży. Skutkuje to ograniczaniem krajowej produkcji. Tak duży jak obecnie import używanej odzieży mocno uderza w naszych producentów. Sklepy z „tanią modą” wpływają na spadek obrotów polskich firm. Ograniczenie importu i liczby szmateksów skłoniłoby klientów do kupowania odzieży wyprodukowanej w Polsce. Import odzieży używanej wyniósł w 1999 r. około 80 tys. ton. Liczba ta przekłada się np. na 80 mln garniturów lub 160 mln sztuk swetrów. Import ten nie spada, ale nadal rośnie.
Wojciech Topiński
prezes Fasta Holding
- Problemem nie jest sam import odzieży używanej, ale skala tego zjawiska. Do Polski przywozi się około 80 tys. ton używanej odzieży. To dwukrotnie więcej niż wynosi import bawełny do produkcji. Wielkość importu odzieży używanej znacznie przewyższa krajową produkcję. Obecnie polski przemysł tekstylny jest bezbronny. Żaden producent nie wytrzyma konkurencji z importerem sprzedającym spodnie za 5 zł. Większość przywożonej odzieży używanej nie jest wyprodukowana w Europie. Dlatego należałoby nałożyć na importerów wyższą stawkę celną. Jednak nawet wyższe cło nie rozwiąże problemu do końca. Konieczne jest wprowadzenie prawnej ochrony rynku polskiego.
Jerzy Garczyński
dyrektor Polskiej Izby Odzieżowo-Tekstylnej
- Kraje sprzedające do Polski używaną odzieżą zmniejszają swoje koszty utylizacji odpadów stałych. To Polacy zapłacą za utylizację tych śmieci. Obecna wielkość importu powoduje utratę miejsc pracy w sektorze przemysłu tekstylnego. Aby wyprodukować 80 tys. ton odzieży, potrzeba zatrudnić około 200 tys. pracowników. Tyle osób nie znajdzie więc pracy w branży tekstylnej.
Bogusław Świderski
wiceprzewodniczący Związku Pracodawców Przemysłu Dziewiarskiego
- Koszt utylizacji 1 kg odpadów stałych w krajach Unii Europejskiej to średnio 2,5 USD (około 10 zł). Wartość sprzedaży takiej odzieży w kraju szacuje się na około 1,6 mld zł (400 mln USD). Jest więc o co walczyć. Aby ograniczyć import odzieży używanej, wystarczy stworzyć na granicach śluzy sanitarne i odkażać w nich odpłatnie sprowadzaną odzież. Należy wprowadzić regulacje prawne chroniące nasz rynek przed nieuczciwą konkurencją taniej odzieży z zagranicy.