Branże odporne na kryzys to mit

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-11-19 06:36

Po III kwartale nawet w defensywnych sektorach giełdowych można znaleźć spółki, które sobie nie radzą ze spadkiem popytu.

Po trzech kwartałach bardzo trudnego dla gospodarki 2009 r. giełdowe spółki mocno się podzieliły. Wiele z nich w czasach kryzysu wypadło bardzo dobrze. Niestety, wiele zawodzi. Nie można już na ślepo inwestować w spółki z branż teoretycznie odpornych na kryzys, bo i w takich znajdą się firmy, które nie radzą sobie ze spadkiem popytu. Trzeba szukać takich firm, które zdały egzamin. Kluczem do sukcesu była tu właściwie przeprowadzona restrukturyzacja i dobrze obrana strategia na czas kryzysu.

Jeszcze do II kwartału za branżę, która świetnie sobie radzi w trudnych czasach, uznawano budownictwo. Dziś już tak nie jest, bo marże powoli się kurczą. Skrajnie różne wyniki zaprezentowali chociażby Mostostal Export i Energomontaż Południe. Pierwsza musiała pogodzić się w trzecim kwartale z blisko 60-procentowym spadkiem przychodów oraz stratami na wszystkim poziomach działalności. Spółka, która podstawową działalność skoncentrowała na rynku rosyjskim, mocno odczuła skutki kryzysu. Zarząd Mostostalu Warszawa tłumaczy w komunikacie do raportu z III kwartału, że banki ograniczyły działalność kredytową, a szczególnie udzielanie długoterminowych (5-7 letnich), a takie właśnie występują w projektach rosyjskich. Mostostal dodaje, że pomoc finansowa udzielona Rosji sprawia, że sytuacja zaczyna się poprawiać. Liczy na poprawę sytuacji.

W zupełnie innych nastrojach zakończyli kwartał inwestorzy Energomontażu Południe, specjalizującym się w budownictwie energetycznym oraz przemysłowym. Szczególnie imponującą dynamikę spółka osiągnęła na poziomie jednostkowym: 78-procentowy wzrost zysku operacyjnego i 178-procentowy zysku netto. Spółka wiele zawdzięcza dobremu wynikowi na działalności podstawowej, będącemu pochodną rosnącej sprzedaży oraz marży brutto.

Mieszane uczucia można mieć po analizie wyników spółek z branży spożywczej. Inwestorzy liczyli, że sektor cukierniczy radzi sobie dość dobrze. Takie były też sygnały płynące od spółek. Bardzo dobre wyniki podała Jutrzenka. Zysk operacyjny bydgoskiej grupy skoczył w tempie dwucyfrowym, a zysk netto wykazał trzycyfrową dynamikę. Jutrzence pomogła konsolidacja i restrukturyzacja. Przychody Mieszka potwierdziły, że z popytem na słodycze nie jest źle. Niestety, z zyskami było juz znacznie gorzej. Głównym problemem Mieszka były wysokie koszty produkcji, które spowodowały spadek marzy brutto na sprzedaży.

Więcej o branżach, w tym informatycznej i odziezowej – w czwartkowym Pulsie Biznesu