Branży budowlanej brakuje nowych fuzji

Tomasz Furman
opublikowano: 2001-09-03 00:00

Branży budowlanej brakuje nowych fuzji

Kondycja branży budowlanej od połowy 2000 roku systematycznie się pogarsza. Wszystkie wskaźniki makroekonomiczne, w tym zwłaszcza związane z produkcją budowlaną, wskazują, że w najbliższym czasie na szybką poprawę nie ma co liczyć.

— Krajową gospodarkę mogłaby ożywić kilkuprocentowa obniżka stóp procentowych. Do końca roku spodziewam się jednak co najwyżej 100 punktów — uważa Roman Zalewski, analityk departamentu doradztwa i analiz DM BIG BG.

Budownictwu potrzebne są przede wszystkim tańsze kredyty, dzięki którym można zwiększyć tempo realizowanych inwestycji. Niższe stopy procentowe pomogłyby zarówno przedsiębiorstwom budowlanym, jak i ich klientom. Dziś jest to jednak jedna z podstawowych barier rozwoju, podobnie zresztą jak i cięcia budżetowe.

Brak zamówień na prace budowlane w sektorze publicznym negatywnie wpływa zwłaszcza na kondycję finansową podmiotów działających w tym segmencie rynku. Powodów do zadowolenia nie mogą mieć także spółki zajmujące się budownictwem drogowym. Reforma finansów publicznych niewątpliwie przyniesie zmniejszenie wydatków i na te cele.

— Najsłabszym segmentem rynku jest jednak budownictwo przemysłowe, którego kondycja ściśle zależy od koniunktury gospodarczej. Spadek wzrostu gospodarczego niewątpliwe nie przyciąga nowych inwestorów, a w konsekwencji nie przynosi zysków — twierdzi Roman Zalewski.

Odzwierciedleniem recesji panującej w branży są dziś niskie wyceny akcji spółek budowlanych znajdujących się na warszawskim parkiecie. Mimo że w większości przypadków złe informacje są już zawarte w kursach, to z drugiej strony nie należy spodziewać się szybkiej poprawy notowań.

— Ceny akcji przedsiębiorstw budowlanych najszybciej spadają i najpóźniej rosną. Oznacza to, że pozytywnych zmian trudno oczekiwać wcześniej niż w momencie widocznej poprawy PKB. To jednak prawdopodobnie nastąpi dopiero w drugiej połowie 2002 roku — mówi analityk departamentu doradztwa i analiz DM BIG BG.

Sygnałem do wzrostów może być ożywienie gospodarcze w krajach Unii Europejskiej. Pośrednio lepsza kondycja głównych partnerów handlowych Polski powinna również korzystnie wpłynąć na krajową gospodarkę, a w konsekwencji i na liczbę zamówień składanych w budownictwie. Pozytywnie na sektor nie wpłynie natomiast eksport, gdyż ma on obecnie charakter marginalny.

Dla graczy zainteresowanych kupnem akcji spółek budowlanych jedną z ważniejszych spraw przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych powinna być informacja o wielkości realizowanych i planowanych przychodów. Pozytywnie odebrane powinny być zwłaszcza spółki, które mają odpowiednio wypełnione portfele.

— O nowe kontrakty przedsiębiorstwa budowlane próbują konkurować za pomocą ceny, co ma negatywny wpływ na marże. W takim wypadku wygrany przetarg kosztem jego rentowności w połączeniu z dekoniunkturą i trudnościami ze ściąganiem należności może dla części podmiotów oznaczać bankructwo — uważa Roman Zalewski.

W ocenie Romana Zalewskiego dobry portfel zamówień ma przede wszystkim Mitex, Polnord i PIA Piasecki. Z dużych podmiotów na pewno dobrze wygląda Budimex. Po drugiej stronie znajduje się natomiast Mostostal Export. Portfel zamówień to jednak nie jedyny ważny czynnik decydujący o kondycji spółki. Niewątpliwie ważną kwestią w budownictwie są należności przeterminowane. Ich wzrost zmusza władze przedsiębiorstw do tworzenia rezerw, a to w konsekwencji pogarsza wyniki.

— Kolejnym ważnym elementem oceny powinny być koszty. Chodzi tu zwłaszcza o duże rozbudowane struktury, które w tej materii mają zazwyczaj najwięcej do zrobienia — twierdzi specjalista z DM BIG BG.

Przeprowadzane restrukturyzacje mogą zresztą sugerować, że dziś wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych powinna być również brana pod uwagę zdolność generowania zysków i gotówki oraz płynność akcji na GPW. Niezależnie od wymienionych wyżej czynników dziś najważniejszym bodźcem dla inwestorów są możliwości fuzji i przejęć w branży.

W branży budowlanej stosunkowo najwięcej uwagi poświęca się obecnie fuzji Mostostalu Zabrze z PIA Piaseckim. Osiągnięcie porozumienia jest jednak trudne, czego rezultatem jest przedłużający się proces połączenia obu przedsiębiorstw.

— Do fuzji między spółkami z Zabrza i Kielc powinno dojść m.in. ze względu na zasięg terytorialny i wielkość, jaką uzyska nowy podmiot. Należy również pamiętać, że działalność

i specjalizacja obu firm uzupełniają się, co w przyszłości powinno zaowocować tzw. efektem synergii — mówi Roman Zalewski.

Na razie dla inwestorów ważna jest przede wszystkim wielkość parytetu wymiany akcji. Później atmosferę będą zapewne podgrzewać informacje i przypuszczenia dotyczące pozyskania inwestora strategicznego.

Podmiotem do szybkiego przejęcia jest natomiast Mitex. Spółka ma dobry poziom kosztów, jest właściwie zarządzana, znajduje się pod kontrolą, dysponuje odpowiednimi zleceniami i jest obecna w całej Polsce.

— Rozmowy na temat sprzedaży Mitexu były prowadzone wielokrotnie i zawsze najważniejszą sprawą była w nich cena. Nie inaczej jest i teraz. Ze względu na dekoniunkturę trudno będzie jednak o finalizację rozmów, tym bardziej że głównemu akcjonariuszowi raczej nie śpieszy się ze sprzedażą — uważa analityk DM BIG BG.

Kolejną spółką z branży budowlanej budzącą ostatnio wiele emocji jest Mostostal Export. Problemy, z jakimi boryka się przedsiębiorstwo, zachęciły inwestorów finansowych do wprowadzenia do rady nadzorczej swoich przedstawicieli. To z kolei przyniosło spekulacje na temat możliwego skupowania akcji zarówno przez akcjonariuszy dotychczas kontrolujących spółkę, jak i przez inwestorów finansowych i podmiotów z nimi powiązanych.

— Przejęcie kontroli nad spółką przez jedną z rywalizujących grup prawdopodobnie dziś jest już niemożliwe. Z tego też powodu obie strony będą musiały dojść do porozumienia w wielu kluczowych dla Mostostalu Export kwestiach, związanych m.in. z ewentualnym odchudzeniem przedsiębiorstwa z działalności prowadzonej w segmentach rynku nie związanych z budownictwem — uważa Roman Zalewski.