Brau Union nie boi się Carlsberga
Brau Union, austriacki koncern, którego pozycja na polskim rynku bardzo się osłabi po przejęciu przez Carlsberga browarów Kasztelan, Bosman i Piast, zdaje się tym nie martwić.
— Jesteśmy krok do przodu przed Carlsbergiem, bo kupiliśmy polskie browary dużo wcześniej. Duńczycy muszą teraz skoncentrować się na integracji zakupionych spółek, podczas gdy my kontynuujemy rozpoczętą wcześniej strategię — tak Karl Büche, prezes BBAG, którego spółką zależną jest Brau Union, skomentował w wywiadzie dla austriackiego dziennika gospodarczego „Wirtschaftsblatt” transakcję.
Strategia Brau Union polega na wypromowaniu marki Królewskie z Browarów Warszawskich, która w przyszłości ma stać się popularna w całej Polsce. Van Pur i Kujawiak będą umacniać swoją pozycję w regionach. Prezes BBAG nie przewiduje kolejnych przejęć w Polsce.
— Skoncentrujemy się na wzroście organicznym — zapowiada Karl Büche.
Po zakończeniu przez Carlsberga zapowiadanej transakcji, Brau Union, który ma 6,1 proc. udziału w rynku piwa w Polsce, pozostanie daleko w tyle za pierwszą trójką największych producentów — Grupą Żywiec, Kompanią Piwowarską i stworzoną przez Carlsberga Grupą Okocimia.