Brawurowa szarża byków na Wall Street

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-07-07 22:34

Dzisiejsza sesja na giełdzie nowojorskiej dała pokaz siły byków. Przez cały dzień kupujący stopniowo odzyskiwali grunt utracony w zeszłym tygodniu.

Ostatecznie Dow zyskał 2,8 proc., a NASDAQ i S&P 500 – nieco ponad 3 proc.

Optymizmem inwestorów napełniła informacja, że sprzedaż detaliczna w USA rosła w ciągu pięciu pierwszych miesięcy tego roku najszybciej od czterech lat. Przesłoniło to słabe dane, które przed rozpoczęciem handlu napłynęły z Niemiec. Po raz pierwszy od 5 miesięcy zanotowano tam spadek wartości zamówień w przemyśle.

Przy tak wyprzedanym rynku można się było spodziewać odbicia – komentowała Quincy Krosby, główny strateg rynkowy nowojorskim biurze Prudential Financial, powątpiewając w trwałość wzrostów.

Za zakończeniem fali wyprzedaży przemawia jednak to, że inwestorzy myślami zwracają się już powoli ku rozpoczynającemu się w przyszłym tygodniu sezonowi wyników kwartalnych. Dobre wyniki spółek mogą przesłonić słabe dane makro, które w ostatnich tygodniach w pognębiły rynki. Spółki skupione w indeksie S&P notowane są obecnie na poziomie 12,5 – krotności zysków na akcję, a prognozy zysków były w zeszłym kwartale podnoszone najszybciej przynajmniej od 6 lat.

W środę najlepszym sektorem na NYSE były banki. Bank of America zyskał 4,5 proc. Blisko 9 proc zyskało z kolei State Street. Trzeci największy bank powierniczy w USA pozytywnie zaskoczył wynikami za drugi kwartał.

Nabierające kształtów badanie wytrzymałości europejskich instytucji finansowych ma szansę przywrócić zaufanie inwestorów do sektora, tak jak miało to miejsce po upublicznionych rok temu testach banków amerykańskich. Jak wynika z nieoficjalnych przecieków testy sprawdzą, czy banki są w stanie wytrzymać straty na greckich papierach rządowych sięgające 17 proc. oraz 3 proc. utratę wartości przez dług Hiszpanii.