Od początku miesiąca brazylijski real zyskał 3,1 proc., co daje mu miano najlepiej spisującej się spośród 32 głównych walut monitorowanych przez Bloomberga. Bardziej przychylne spojrzenie inwestorów waluta, która w trzy lata straciła wobec dolara jedną trzecią wartości, zyskuje dzięki przyjętemu we wtorek pakietowi inwestycji infrastrukturalnych, wartemu 64 mld USD. Rząd, zmagający się ze skandalem korupcyjnym w państwowym gigancie naftowym Petrobras i stojący wobec perspektywy 1,3-procentowego spadku PKB w tym roku, planuje sprzedać koncesje na budowę portów i autostrad oraz poprawić warunki inwestycji w kolejnictwie.
- Ten pakiet to bardzo dobra wiadomość. To sygnał wsparcia gospodarki, na jaki czekali inwestorzy – komentowała w wypowiedzi dla agencji Bloomberg Ipek Ozkardeskaya, analityk London Capital Group.
Brazylijski rząd w realizacji programu modernizacji przestarzałej infrastruktury transportowej kraju zamierza polegać na zaangażowaniu finansowym inwestorów. To konieczne ze względu na przeprowadzane głębokie cięcia wydatków budżetowych i utrzymujące się na wysokim poziomie stopy procentowe. Projektem flagowym programu ma być budowa linii kolejowej bezpośrednio łączącej Brazylię z Oceanem Spokojnym. Część ekonomistów jest jednak sceptyczna, a to dlatego, że w momencie ogłaszania programu wiele spośród głównych brazylijskich firm budowlanych zaangażowanych jest w aferę korupcyjną w Petrobrasie.
- Program jest wprowadzany w bardzo trudnym momencie. Obawiam się, że to może skazać go na porażkę – oceniał w rozmowie z Bloombergiem Adriano Pires, szef CBIE, brazylijskiej firmy doradczej z branży infrastrukturalnej.
Agencja przypomina, ze właśnie w ten sposób zakończył się poprzedni program infrastrukturalny, ogłoszony w 2012 r. Tym razem jednak polityka gospodarcza znajduje się w rękach liberalnego ministra finansów Joaquima Levy’ego, który jest zwolennikiem ograniczania wpływu państwa na gospodarkę i prowadzi rozważną politykę fiskalną.
„Nowy program oferuje inwestorom korzystniejsze warunki niż którykolwiek z poprzednich programów” – napisali w raporcie analitycy think-tanku Eurasia Group.
