BRE Bank odrabia straty

Artur Szymański
opublikowano: 22-03-2002, 00:00

Po głębokich spadkach wyceny akcji na początku tygodnia wczoraj inwestorzy przychylniejszym okiem spojrzeli na walory BRE. Analitycy podkreślają, że tak głęboka przecena (10 proc.) była fundamentalnie nieuzasadniona. Histeryczna reakcja graczy miała charakter czysto emocjonalny, związany z doniesieniami o zamiarach BRE wobec Elektrimu. Bank jako inwestor finansowy dąży do sanacji dwóch segmentów działalności holdingu, a następnie sprzedaży z zyskiem obydwu części — telekomunikacyjnej i energetycznej — inwestorom branżowym. Widać wyraźną analogię do wcześniej przeprowadzonej z udziałem BRE operacji podziału Optimusa. Co prawda w przypadku Elektrimu ryzyko niepowodzenia jest znacznie wyższe, ale ewentualne zyski dla BRE mogą być też wielokrotnie wyższe.

Podczas wczorajszej sesji papiery BRE zdrożały do 134,5 zł, czyli o 3 proc. w stosunku do zamknięcia środowych notowań. Do poziomu 142 zł, od którego rozpoczęły się dwa dni dynamicznych spadków, brakuje jeszcze zatem 7,5 zł. Jeżeli cały rynek nie powróci do strefy spadków, można się spodziewać, że kurs BRE w najbliższych dniach szybko odrobi resztę strat. Obecną przecenę walorów BRE warto potraktować jako dogodny moment do zajęcia pozycji na papierach banku — szczególnie w średnim i długim horyzoncie inwestycyjnym. Atrakcyjność walorów BRE potęguje wizja wypłaty rekordowej dywidendy w historii GPW — aż 10 zł na akcję. Propozycję zarządu w tej sprawie musi tylko zatwierdzić kwietniowe WZA.

Zarządzany przez Wojciecha Kostrzewę bank niewątpliwie należy do czołówki spółek reprezentujących branżę bankową. Obok Pekao SA to właśnie BRE rok 2001 może uznać za stosunkowo udany. Mimo dekoniunktury gospodarczej, w IV kwartale BRE wypracowało niemal 100 mln zł zysku netto, a w całym 2001 r. 336,1 mln zł. W porównaniu z 2000 r. o 180 mln zł wzrosły przychody z tytułu odsetek i prowizji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Szymański

Polecane