BRE Bank złożył ofertę kupna 49 proc. udziałów ET

Marek Druś
09-04-2002, 21:07

Elektrim rozmawia z BRE Bankiem i Eastbridge o sprzedaży udziałów w Elektrimie Telekomunikacja, poinformowała pierwsza ze spółek w komunikacie. Według anonimowego informatora PAP, BRE i Eastbridge oferują za pakiet akcji ET ponad 400 mln EUR, czyli więcej niż spekulowała wcześniej prasa. W poniedziałek Elliot Advisors zaoferował Elektrimowi za pakiet udziałów ET 450 mln EUR.

- Propozycje przedstawiane przez konsorcjum BRE/Eastbridge zawierają szereg warunków, od których spełnienia uzależnione jest przeprowadzenie transakcji. Uwarunkowania prawno-podatkowe oraz wynikający z tego faktu stopień skomplikowania proponowanej umowy sprawiają, iż porównanie propozycji będących przedmiotem tych rozmów z ofertą przedstawioną przez m.in. Elliot Advisors [...] będzie możliwe dopiero na dalszym etapie negocjacji – głosi wydany we wtorek wieczorem komunikat Elektrimu.

Pogłoski, które pojawiły się wcześniej na rynku mówiły, że konsorcjum BRE Banku i Eastbridge zaoferuje 400 mln EUR za pakiet 49 proc. akcji Elektrimu Telekomunikacja, który dysponuje 51 proc. udziałów PTC, operatora sieci komórkowej Era.

Tymczasem anonimowy informator PAP powiedział we wtorek, że oferta złożona przez BRE jest wyższa od – jak to określono – wcześniejszych spekulacji prasowych.

W poniedziałek brytyjska spółka Elliot Advisors, reprezentująca zarządzane przez siebie fundusze oraz Centaurus Alpha Master Fund, utożsamiana z obligatariuszami, którym Elektrim jest winny blisko pół miliarda euro, zaoferowała 450 mln EUR za pakiet udziałów ET.

— Oferta BRE Banku nie jest dla nas satysfakcjonująca. Dlatego postanowiliśmy przedstawić własną i w ten sposób odzyskać nasze wierzytelności — mówił w poniedziałek Jarek Golacik z CAMF.

Tymczasem sytuacja BRE Banku skomplikowała się. Jeden z akcjonariuszy Elektrimu złożył w sądzie wniosek o zakazanie BRE Bankowi, Zbigniewowi Jakubasowi i Ryszardowi Oparze wykonywanie prawa głosu z akcji powyżej 10 proc. kapitału, poinformował PAP. Inwestor zarzuca im działanie w porozumieniu, co jest naruszeniem prawa o publicznym obrocie.

Wspomnianym akcjonariuszem Elektrimu jest Paweł Witaszek. Zarejestrował on przed środowym NWZA spółki 12,6 tys. jej akcji. We wniosku o działanie w porozumieniu wymienia BRE Bank, Pierwszy Polski Fundusz Rozwoju BRE, Drugi Polski Fundusz Rozwoju BRE, Ryszarda Oparę, Zbigniewa Jakubasa i Multico. W pozwie napisał, że BRE Bank wraz z wymienionymi wyżej podmiotami działają na szkodę mniejszościowych akcjonariuszy Elektrimu.

- Doprowadzili oni bowiem, wykorzystując informacje poufne otrzymane od spółki Elektrim, do spektakularnego zmniejszenia wartości akcji spółki, do poziomu najniższego w historii ich notowań – głosi pozew złożony w sądzie przez Witaszka.

Twierdzi on, że obniżenie kursu akcji spółki przez oskarżane przez niego osoby i instytucje miało umożliwić im osiągnięcie przewagi, a zarazem kontroli nad kwietniowym WZA Elektrimu.

- Uważam, że trzeba walczyć, niezależnie od tego, czy są szanse na szybkie rozstrzygnięcie sprawy, gdyż BRE Bank, i inne podmioty, w sposób ewidentny działają niezgodnie z prawem - powiedział PAP Witaszek.

Witaszek jest świadom, że rozpatrzenie złożonego przez niego wniosku przez sąd jeszcze przed terminem zgromadzenia jest praktycznie niemożliwe.

- W sytuacji, gdyby walne zostało przełożone, nawet późniejsze rozstrzygnięcie sądu będzie ważne dla ograniczenia działań BRE – powiedział PAP Witaszek.

MD, PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / BRE Bank złożył ofertę kupna 49 proc. udziałów ET