Wzrost PKB Francji może nie przekroczyć w tym roku 2 proc., zapowiedział minister finansów Thierry Breton. Powodem są utrzymujące się wysokie notowania ropy i paliw.
Przemawiając we Francuskim parlamencie Breton zapowiedział, że jeszcze nie zmieni prognozy tegorocznego wzrostu gospodarczego. Zaznaczył, że wciąż ma nadzieję iż sięgnie on 2 proc., jeśli ceny ropy i paliw spadną.
Pod koniec czerwca Ministerstwo Finansów obniżyło prognozę wzrostu PKB w 2005 roku, który wcześniej szacowano na 2,0-2,5 proc. Francuski urząd statystyczny Insee szacuje go na 1,5 proc.
MD, AFP