Briefing rynków światowych

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2023-07-24 06:49

W minionym tygodniu nastąpiło lekkie umocnienie dolara na świecie, jako korekta po fali osłabienia z wcześniejszych dni. Jednak nie przerwało to hossy na giełdach i nadziei na dezinflację. Wciąż lepiej na tle świata radzą sobie polskie aktywa. Moda na Polskę trwa.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

W ostatnich dniach większość śledzonych przez nas walut osłabiła się wobec dolara – średnio o 1 proc. w ciągu pięciu dni, co było odreagowaniem po ponad 2 procentowej przecenie amerykańskiej waluty w poprzednim tygodniu. Najwięcej straciła turecka lira, ponieważ Centralny Bank Republiki Turcji podniósł stopy procentowe mniej od oczekiwań (2,5 pkt proc., zamiast 5 pkt proc.). Wyraźnie osłabiały się też węgierski forint, czeska korona oraz japoński jen. Na tym tle całkiem solidnie wyglądały notowania złotego. Polska waluta straciła wprawdzie wobec dolara ok. 1 proc., ale pod tym względem wyróżniała się na plus na tle regionu Europy Środkowej. Zresztą umocnienie złotego wobec forinta i korony trwa już od wielu tygodni. Zmianę notowań złotego wobec korony można tłumaczyć powrotem do długookresowego trendu, po gwałtownym umocnieniu korony z lat 2021-2022. Natomiast umocnienie wobec forinta może być wywołane lepszymi perspektywami inflacyjnymi w Polsce.

Umocnienie dolara nie przerwało hossy na giełdach – śledzone przez nas indeksy zyskały w ciągu tygodnia średnio 0,9 proc. Apetyt na ryzyko podtrzymuje fakt, że inflacja na świecie obniża się bez oznak recesji. Co ciekawe, najwięcej zyskał indeks turecki, bo prawie 4 proc., a w ujęciu dolarowym zakończył tydzień na plusie, mimo wyraźnej przeceny lokalnej waluty. Polski indeks WIG20 zyskał więcej niż średnio inne indeksy na świecie (choć mniej niż indeksy w regionie Europy Środkowej). W ujęciu relatywnym, czyli na tle notowań z ostatniego roku, polski indeks znajduje się wciąż wyżej niż większość indeksów w regionie i na świecie. Może to wynikać z faktu, że polskie aktywa były przez dłuższy czas bardzo nisko wyceniane. Natomiast generalnie między akcjami w poszczególnych krajach nie ma dużej różnicy w skali zmian, w odróżnieniu od obligacji.

Rentowności obligacji nie zmieniły się znacząco w ostatnim tygodniu, ale wciąż w wycenach papierów skarbowych widoczna jest dezinflacja. Rentowności obligacji 10-letnich w Polsce są już bardzo blisko swojego rocznego minimum. W ostatnim tygodniu rentowności w Polsce spadały mocniej niż średnio w innych krajach. Widać tutaj reakcję na silne hamowanie inflacji, jakie nastąpiło w Polsce w czerwcu. W Europie Środkowej widać różnicę między Polską i Czechami z jednej strony, a Węgrami z drugiej strony. W tych pierwszych dwóch krajach inwestorzy liczą na szybką dezinflację, na Węgrzech natomiast patrzą ostrożniej na perspektywy makroekonomiczne kraju.

Na rynkach surowcowych w ostatnich dniach drożała energia, a taniały metale. Jest to teoretycznie recesyjna kombinacja, wskazująca na pogarszającą się podaż i słaby popyt w przemyśle. Ale z takich krótkookresowych ruchów nie należy wyciągać zbyt głębokich wniosków. Notowania ropy średnio lekko się podniosły wobec trendu z poprzednich miesięcy. Dziś cena Brent utrzymuje się w granicach 78-82 dolary za baryłkę. Ale to jest wiąż wyraźnie mniej niż średnia z ostatniego roku. Wyraźnie taniały miedź i aluminium, co jest pokłosiem słabych danych makroekonomicznych z Chin, gdzie wzrost gospodarczy znajduje się znacznie poniżej oczekiwań. Zapowiedzi rządu w Pekinie dotyczące stymulacji gospodarki na razie nie przekonały inwestorów.