Bruksela domaga się respektowania umów

Inga Rosińska, Bruksela
12-03-2002, 00:00

Podpisany z Eureko kontrakt musi być respektowany — uważa Bruksela. Niedotrzymanie umowy prywatyzacyjnej PZU przez polski rząd szkodzi nie tylko postrzeganiu naszego kraju przez inwestorów, ale utrudni negocjacje z Unią.

Bruksela nie interweniuje bezpośrednio w sprawie konfliktu na linii Eureko-PZU, ale po przyjacielsku zaprasza do przemyślenia podejmowanych decyzji. Jean Christopher Filori, rzecznik Komisji Europejskiej, powiedział wczoraj, że „podpisany kontrakt musi być respektowany”. Dodał też, że zdaniem Guentera Verheugena, komisarza ds. rozszerzenia, chodzi o wiarygodność władz Polski wobec zagranicznych inwestorów.

Bruksela interesuje się sprawą z dwóch powodów. Po pierwsze — KE otrzymała już kilka listów ze skargami na nieuczciwe postępowanie polskich władz. Po drugie — jak mówią urzędnicy — KE stara się doprowadzić rozszerzenie do szczęśliwego końca, a historie takie jak z Eureko na pewno temu nie służą.

Do Brukseli echa polskiego sporu docierają nie tylko przez prasę. Interesują się nim inwestorzy oraz ambasady państw UE w Polsce.

— Jeżeli Polska przestaje być wiarygodnym partnerem, budzi to nerwowość i irytację państw członkowskich. Tymczasem udziałowcy Eureko pochodzą z wielu państw. Są to firmy holenderskie, niemieckie, francuskie i portugalskie — mówi jeden z naszych rozmówców.

Europejskie środowisko biznesowe jest doskonale poinformowane, bo Polska — jako największy rynek wśród nowych członków UE — jest na celowniku inwestorów i — zdaniem Brukseli — taka sytuacja szkodzi Polsce także w negocjacjach z UE.

— W negocjacjach chodzi o zbudowanie zaufania między krajem kandydującym a krajami członkowskimi. To nie jest sfera unijnych przepisów, to sfera psychologii — mówi Jean Christopher Filori.

Dlatego sprawa PZU może mieć poważniejsze skutki. Zbulwersowani sprawą Eureko Holendrzy mogą zablokować negocjacje z Polską w sprawie ziemi i zażądają kolejnych ustępstw ze strony Polski. Już teraz można usłyszeć od osób zajmujących się negocjacjami, że państwa Unii Europejskiej będą teraz bardziej nieufne, a ta nieufność musi oznaczać trudniejsze rozmowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Inga Rosińska, Bruksela

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bruksela domaga się respektowania umów