Za kilka dni znany będzie nowy projekt budżetu Unii, przygotowany przez Wielką Brytanię. Londyn do końca roku przewodniczy pracom Wspólnoty. Wcześniejszy projekt spotkał się z ostrą krytyką w Unii ponieważ zakładał zbyt duże cięcia dla poszczególnych krajów i zbyt małą redukcję rabatu brytyjskiego.
Zmasowana krytyka spowodowała, że Wielka Brytania zdecydowała się przygotować nowy projekt. Jednak wielu komentatorów uważa, że nowa propozycja będzie niewiele lepsza. "Kiedy Brytyjczycy położą swój projekt na stół ze wszystkich stron rozlegnie się westchnienie rozpaczy" - przewiduje dyplomata jednego z krajów członkowskich.
Nie wiadomo kiedy dokładnie Brytyjczycy ten projekt przedstawią. Mówi się, że albo we wtorek, albo w środę. A to oznacza, że państwom Unii pozostanie niewiele czasu na przeanalizowanie propozycji przed szczytem, który rozpoczyna się w czwartek. Europejscy przywódcy spróbują wtedy uzgodnić plany finansowania Unii na lata 2007-2013.
Wielka Brytania zapowiada, że chce doprowadzić do kompromisu jeszcze w tym roku. Wydaje się, że klucz do porozumienia ma właśnie Londyn, który - w opinii wielu - powinien znacznie zmniejszyć rabat brytyjski i więcej wpłacać do unijnej kasy.