W lipcu PKB Wielkiej Brytanii wzrósł o 0,3 proc., w czym dużą zasługę miał rozwijający się sektor usług, który dominuje w tamtejszej gospodarce, wynika z danych zaprezentowanych przez Urząd Statystyk Narodowych (ONS). Biorąc pod uwagę okres trzech miesięcy do lipca włącznie, wzrost miał płaski charakter, ale to i tak poprawa po sięgającym 0,2 proc. spadku PKB w II kwartale 2019 r.
Ujemny odczyt za okres kwiecień-czerwiec wraz z niektórymi słabymi badaniami biznesowymi, wzbudził obawy, że Wielka Brytania zmierza w kierunku recesji.
Ogólnie uważa się, że gospodarka znajduje się w recesji, jeżeli kurczy się przez dwa kwartały z rzędu.
Jednak podczas gdy wzrost w sektorze usług - który stanowi około 80 proc. brytyjskiej gospodarki - pomógł w osiągnięciu silniejszego niż oczekiwano wzrostu w lipcu, ONS ostrzegł, że sektor pozostaje słaby.
Największa część gospodarki, sektor usług powrócił do wzrostu w lipcu, jednak podstawowy obraz pokazuje osłabienie wzrostu usług w ciągu 2019 r. – ocenił ONS.
Ostrożna w ferowaniu wyników jest też Brytyjska Izba Handlowa (BCC).
Pomimo wzrostu PKB między czerwcem a lipcem, zerowy wzrost zanotowany w trzymiesięcznym pomiarze bazowym wskazuje na gospodarkę pod presją niepewności związanej z brexitem i osłabieniem globalnej koniunktury gospodarczej - powiedział Suren Thiru, szef ekonomistów w BCC,