Brytyjski przewoźnik autobusowy Stagecoach ogłosił we wtorek, że jeszcze przed końcem roku zatrudni co najmniej 100 polskich kierowców, na ogólną liczbę 250-300 nowych pracowników, którym ma dać pracę przed majem 2006 roku, jeśli chce zrealizować swoje plany rozwoju.
Pierwsza grupa 20 kierowców z Polski rozpocznie pracę na trasach w Cheltenham i Manchesterze w najbliższych dniach.
Stagecoach, zatrudniający w Wielkiej Brytanii 15,5 tys. pracowników, zaprzeczył zarazem, by zatrudniał Polaków po to, aby płacić im niższe stawki, oszczędzić na wydatkach i uniknąć szkolenia miejscowych kierowców.
Bob Montgomery, dyrektor odpowiedzialny za jakość operacji, powiedział agencji PA News, że kierowcy z Polski otrzymają podstawowe wynagrodzenie w wysokości 7,5 funta za godzinę (a więc powyżej ustawowej płacy minimalnej ustalonej w W. Brytanii na 4,85 funta).
Montgomery dodał, że związki zawodowe działające w firmie nie sprzeciwiają się zatrudnieniu obcokrajowców, którzy po przejściu testów (medycznych, praktycznych z jazdy i znajomości terenu) zostaną dodatkowo przeszkoleni i przejdą dwunastotygodniowy kurs językowy. Brytyjskim zwyczajem kandydaci będą musieli przedstawić referencje i przejść rozmowę kwalifikacyjną.
Stagecoach zwiększył liczbę pasażerów o 1,5 proc. w ostatnim roku obrachunkowym. Firma z siedzibą w Aberdeen obsługuje 11 na 15 największych aglomeracji miejskich. Jej partnerem na polskim rynku, z którym współpracuje w zatrudnieniu kierowców z Polski, jest firma konsultingowa Polish Transport Holdings.
Jako pierwszy brytyjski przewoźnik autobusowy, kierowców z Polski zaczął zatrudniać wkrótce po otwarciu brytyjskiego rynku pracy konkurent Stagecoacha - FirstGroup PLC. Polacy jeżdżą autobusami głównie w Bristolu i Coventry.
Zysk operacyjny Stagecoacha za 12 miesięcy do końca kwietnia 2005 roku wyniósł 82,5 mln funtów i był o 10,3 proc. wyższy niż w analogicznym okresie rok wcześniej.