spółka dnia Kiepskie wyniki uniemożliwiały budowlanemu gigantowi podążać za rynkiem
W ostatnich tygodniach w giełdowej branży budowlanej powiało optymizmem. Notowania większości liczących się spółek odrobiły przynajmniej część wakacyjnych strat. Szybko ze spadków otrząsnęli się przedstawiciele tradycyjnego sektora budowlanego. W minionych trzech tygodniach wskaźnik WIG-Budownictwo zyskał blisko 12 proc. i stopą zwrotu ustąpił jedynie subindeksowi WIG-Media. Nie wszyscy jednak wykorzystali szansę na odbicie. Wśród maruderów nadal znajduje się Budimex. Spółka kontrolowana przez hiszpański Ferrovial nie mogła przełamać spadkowej tendencji.
Powrót do łask firm budowlanych nie powinien dziwić. Branża przeżywa boom. Tylko w pierwszym półroczu produkcja budowlano-montażowa wzrosła ponad 30 proc. Inwestorzy Budimeksu nadal jednak tego nie czują. Wycena spółki od kwietniowego szczytu (185,9 zł) zjechała o ponad połowę. Głównym problemem spółki, który martwi akcjonariuszy, są jej wyniki finansowe. Choć w I półroczu przychody wyraźnie wzrosły (o 15,4 proc.), z zyskami było dużo gorzej. Budimex musiał pogodzić się ze spadkiem wyniku operacyjnego oraz stratą netto. Nadal wyniki obciąża przeciągające się oddanie do użytku terminalu 2 na warszawskim lotnisku Okęcie. Budimex jest w konsorcjum, które podjęło się tego zadania. Czkawką odbijają się stare kontrakty, nie zawsze korzystne. Do tego Budimeksowi dał się we znaki wzrost cen materiałów budowlanych oraz kosztów robocizny.
Gdy Budimeksowi uda się wreszcie uwolnić od demonów z przeszłości, czyli nisko rentownych kontraktów, sytuacja finansowa spółki powinna się znacząco poprawić. Przyszłość firmy nie wygląda źle. Budimex nie ma problemów z zawieraniem nowych kontraktów, których opłacalność wynosi kilka procent. Tegoroczny portfel zamówień przekracza 3 mld zł. Mało rentowne zlecenia z lat ubiegłych mogą jeszcze obciążać rezultaty z trzeciego kwartału. Znaczącej poprawy wyników można się spodziewać począwszy od 2008 r.
Ważnym segmentem działalności Budimeksu jest deweloperka. W pierwszym półroczu był to zdecydowanie najbardziej intratny segment działalności prowadzony przez spółkę. Budimex, korzystając z hossy na rynku mieszkaniowym, chce rozwijać ten segment. Niedawno ruszył nowy projekt pod nazwą Murano, w Warszawie przy ulicy Inflanckiej. Szukając atutów spółki, nie można zapomnieć o EURO 2012 i korzyściach, jakie z organizacji mistrzostw mogą płynąć dla naszych firm budowlanych. Rozbudowa infrastruktury i dróg może pociągnąć za sobą masę kontraktów, z których powinni przede wszystkim skorzystać branżowi potentaci.
co dalej
Wykuwanie dna
Kurs Budimeksu wyraźnie odstaje od notowań branżowych konkurentów. Firma może to zmienić, przekonując inwestorów, że potrafi dorównać rentownością branży. Rynek może już coś przeczuwać, bo wczoraj kurs budowlanego giganta poszedł wreszcie w górę.