Budowa autostrady A-1 rozpocznie się niebawem

Cezary Pytlos
opublikowano: 2001-07-06 00:00

Budowa autostrady A-1 rozpocznie się niebawem

W tym miesiącu resort transportu podpisze umowę koncesyjną z Gdańsk Transport Company na budowę i eksploatację 152-kilometrowego odcinka autostrady A-1 z Gdańska do Torunia. Inwestycję wartą 3 mld zł sfinansują EBOR, EBI oraz akcjonariusze GTC, spłaci zaś budżet państwa.

Trwają jeszcze negocjacje dotyczące umowy koncesyjnej między Gdańsk Transport Company a Agencją Budowy i Eksploatacji Autostrad, ale Jerzy Widzyk, minister transportu, jest przekonany, że zakończą się wkrótce, a umowa koncesyjna na budowę i przystosowanie do eksploatacji 152-kilometrowego odcinka autostrady A-1 z Gdańska do Torunia zawarta zostanie jeszcze w tym miesiącu.

Budżet płaci

Nieoficjalnie wiadomo, że najtrudniejszą sprawą w negocjacjach było i nadal jest ustalenie warunków zaangażowania finansowego budżetu państwa.

— Ze względu na prognozowane stosunkowo niskie natężenie ruchu na odcinku koncesyjnym autostrady A-1 zobowiązania finansowe z tytułu zaciągniętych przez koncesjonariusza kredytów nie mogą być regulowane tylko z przychodów za przejazd autostradą. Potrzebne jest dofinansowanie ze strony państwa w postaci wypłat na rzecz koncesjonariusza z Krajowego Funduszu Autostradowego — mówi Marcin Oszczak z Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad.

Rozmowy z Ministerstwem Finansów na temat zasilenia KFA są natomiast na finiszu. Przedstawiciele ABiEA oraz MTiGM odmawiają jednak udzielenia informacji na temat szczegółów przyszłej alokacji środków.

GTC buduje

Podpisanie umowy koncesyjnej jest warunkiem koniecznym przystąpienia GTC do rozmów z bankami w sprawie finansowania budowy odcinka autostrady. Głównymi kredytodawcami mają być Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju oraz Europejski Bank Inwestycyjny.

— Te instytucje preferują udzielenie pożyczek na maksimum 80 proc. inwestycji. Zależy nam na tym, żeby zmniejszyć wysokość wkładu własnego do kilkunastu procent — mówi Bernard Pisarski, dyrektor marketingu Gdańsk Transport Company.

Wstępne szacunki wskazują, że koszt inwestycji wyniesie blisko 3 mld zł. Tymczasem kapitał akcyjny spółki wynosi zaledwie 75 mln zł.

— To kwestia umowna. Akcjonariusze (Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych, Bank Gospodarki Żywnościowej, południowoafrykański Intertol i amerykański Bechtel) zobowiązują się do podniesienia kapitału akcyjnego do wymaganej przez instytucje finansowe kwoty, ale dopiero po uzgodnieniu wstępnych warunków umowy kredytowej — mówi Bernard Pisarski.

Nowi akcjonariusze

Kapitał akcyjny Gdańsk Transport Company mógłby wzrosnąć nawet do 600 mln zł. Niewykluczone, że przy tej wielkości emisji akcjonariat rozszerzy się o inwestorów pasywnych — fundusze emerytalne lub firmy ubezpieczeniowe. Wiadomo natomiast, że budowa — w sprzyjających okolicznościach — może ruszyć najwcześniej latem przyszłego roku.