Grupa WB prezentuje się przed giełdą. Zapowiada nowe kontrakty

Marcel ZatońskiMarcel Zatoński
opublikowano: 2026-09-09 13:15

Znany dzięki dronom i systemom dowodzenia polski producent z branży zbrojeniowej szybko rośnie i ma w portfelu zamówienia warte 9 mld USD. Pomaga mu program SAFE, a jedną z opcji na przyszłość jest warszawska giełda.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- jakie sygnały wskazują na to, że polski gigant zbrojeniowy może przygotowywać się do debiutu na giełdzie

- jakie wyniki finansowe osiągnęła Grupa WB w pierwszym półroczu oraz ile wynoszą jej potrzeby inwestycyjne

- jaka jest wartość portfela zamówień spółki i dlaczego nie uwzględniono w nim umów z Ukrainą

- w jakich nowych obszarach grupa rozwija swoje systemy bezzałogowe i jak program SAFE wpłynie na jej zagraniczną ekspansję

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Gdy spółki szykują się do giełdy, nad wszystkim czuwają prawnicy i Komisja Nadzoru Finansowego, więc prezesi zazwyczaj mrugają okiem do dziennikarzy, gdy są pytani o szczegóły. Są jednak znaki, które trudno inaczej interpretować, jak np. przenoszenie udziałów do fundacji rodzinnych, zatrudnianie doświadczonych specjalistów od relacji inwestorskich i giełdowego PR-u czy organizowanie konferencji dla dziennikarzy giełdowych, na których spółka prezentowana jest od podszewki.

Giełda jest jedną z opcji

O potencjalnym debiucie na GPW zbrojeniowej Grupy WB spekuluje się od wielu miesięcy. Taką możliwość sygnalizował już Polski Fundusz Rozwoju, będący akcjonariuszem grupy, choć wskazywano, że to raczej perspektywa przyszłego roku. Tymczasem podczas targów zbrojeniowych MSPO spółkę zaprezentował dziennikarzom Piotr Wojciechowski, prezes i największy akcjonariusz Grupy WB. Ma 45,49 proc. akcji, które niedawno przeniósł do fundacji rodzinnej.

- Nie ma jeszcze uchwały zgromadzenia wspólników w sprawie debiutu giełdowego. W tej chwili dyskutujemy, jaka będzie struktura tego procesu i jak on będzie wyglądał. Jest to jednak tylko jedna z opcji, nie jest przesądzone, że debiut nastąpi. Możemy realizować scenariusze rozwoju w innej formule - mówi Piotr Wojciechowski pytany przez PB o wejście na giełdę.

Szybki wzrost biznesu Grupy WB

Grupa od 2021 do 2025 r. zwiększyła przychody dziesięciokrotnie. Największą część przychodów generują systemy C4I, czyli rozwiązania dotyczące dowodzenia i łączności.

- Naszym celem jest bycie integratorem tych systemów na wysokim poziomie, a nie tylko dostawcą poszczególnych produktów. Nasi konkurenci robią drony, a my dostarczamy dodatkowo wszystko, co taki dron otacza, by nie tylko wystartował, ale też doleciał i zrobił to, co powinien - tłumaczy Piotr Wojciechowski.

W samym pierwszym półroczu 2026 grupa miała 1,6 mld zł przychodów, o 41 proc. więcej niż rok wcześniej, i 519 mln zł zysku netto, co oznacza podwojenie wyniku na tym poziomie. Na kontach grupy na koniec półrocza było 1,64 mld zł.

- Jesteśmy w tej chwili największym eksporterem uzbrojenia z Polski. Eksportujemy nie rzeczy z magazynów do krajów biednych, tylko nowe technologie do krajów zamożnych, zaawansowanych - mówi prezes Grupy WB.

Rozwój grupy będzie wymagał sporych inwestycji.

- Oczywiście będziemy potrzebować nakładów inwestycyjnych. W najbliższych latach oceniamy potrzeby inwestycyjne na ok. 1,5 mld zł. Mamy obligacje na 100 mln zł, które wykupimy w listopadzie, to przy skali naszego biznesu nie jest wielka kwota. Raczej służy nam do utrzymania kontaktu z rynkiem kapitałowym i uczenia się tego rynku - mówi Piotr Wojciechowski.

Obfity portfel zamówień z Polski i zagranicy

Wartość portfela zamówień grupy na cztery najbliższe lata sięga 9 mld USD.

- To są kontrakty podpisane, w fazie realizacji. W grupie trwają bardzo duże inwestycje w zakresie infrastruktury i zasobów ludzkich - mówi Piotr Wojciechowski.

W tym portfelu nie są uwzględnione zamówienia z Ukrainy.

- W backlogu nie liczymy zamówień z Ukrainy, bo Ukraina nie realizuje zamówień wieloletnich - tłumaczy Piotr Wojciechowski.

Pierwszym rynkiem eksportowym grupy - jeszcze w 2010 r. - były USA. W kolejnych latach doszła do nich m.in. Ukraina, Turcja czy Malezja, a ostatnio - m.in. Holandia i Japonia. Na wielkość portfela - i jego potencjalny wzrost - spory wpływ ma unijny program SAFE.

- SAFE ma podwójną rolę. Gwarantuje stabilność zamówień na wiele lat, a jednocześnie wymusza pewne działania eksportowe. Zamiast samodzielnych zamówień realizowanych przez państwa unijne mamy procedurę wspólnych zamówień realizowanych co najmniej przez dwa państwa. Dlatego w najbliższych miesiącach pojawi się z naszej strony sporo komunikatów dotyczących dostaw do innych krajów europejskich. To oczywiście dla nas korzystne, bo poszerzamy zasięg i wchodzimy na nowe rynki. Pamiętajmy, że kraje europejskie zwiększą w najbliższych latach wydatki na zbrojenia ze średnio 1,6 proc. PKB do 2,5 proc. - mówi prezes Grupy WB.

WB silne w powietrzu, rozwija się na morzu i lądzie

Grupa zatrudnia obecnie ok. 3 tys. osób, z czego połowa to inżynierowie.

- Kolejni ludzie są zatrudniani, ewentualnie powiększamy się poprzez akwizycje całych zespołów. Zatrudnienie rośnie przede wszystkim w badaniach i rozwoju, nie w produkcji, która jest relatywnie prosta i powtarzalna, jak już się ją odpowiednio ustawi - mówi Piotr Wojciechowski.

Grupa ma ponad 20 spółek zależnych. Produkuje krążącą amunicję, pociski kierowane i manewrujące, drony powietrzne, systemy łączności i dowodzenia, ale rozwija także drony lądowe i morskie czy magazyny energii.

- Jeśli chodzi o powietrze, to większość naszych konkurentów w krajach rozwiniętych to startupy, które powstały w ciągu ostatnich pięciu lat. My na tym rynku jesteśmy od prawie dwóch dekad. Nasze systemy są używane w masowych ilościach od lat w wielu środowiskach bojowych, możemy je produkować na skalę przemysłową. Teraz wchodzimy w domenę morską. Te systemy już były testowane przez wojsko. Myślę, że niedługo również będą sukcesem kontraktowym - i nie tylko w kontekście polskiego wojska, ale też marynarek europejskich. Prowadzimy już negocjacje - mówi Piotr Wojciechowski.

Na lądzie grupa rozwija m.in. lekkie bezzałogowce logistyczne i bojowe. Stawia na sprzedaż całych zintegrowanych systemów. Pierwszym z nich jest wykorzystywany przez wojsko polskie Gladius, czyli bateria rozpoznawczo-uderzeniowa wykorzystująca urządzenia bezzałogowe.

- W przyszłości chcemy budować kompletne systemy uderzeniowe z użyciem bezzałogowców. Jako specjaliści od dronów pracujemy też nad systemami antydronowymi i systemami ochrony granic oraz infrastruktury krytycznej. Wszystkie linie biznesowe uważamy za bardzo perspektywiczne, zwłaszcza że jesteśmy unikatowym dostawcą w Europie ze względu na to, że dostarczamy kompletne systemy. Tak się stało, bo przez lata realizowaliśmy punktowe zamówienia państwa polskiego, rozwijając cały szereg technologii. Dzięki temu nie mamy wąskiej specjalizacji - przekonuje prezes Grupy WB.