Budowlanka czeka na lepsze czasy

ANP
opublikowano: 20-04-2010, 00:00

Mimo ożywienia w gospodarce budownictwo mieszkaniowe nie potrafi odbić się od dna.

Mimo ożywienia w gospodarce budownictwo mieszkaniowe nie potrafi odbić się od dna.

Inwestorzy coraz chętniej zaczynają budować. Z danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) wynika, że w marcu rozpoczęto budowę 16,2 tys. mieszkań (o 44,2 proc. więcej niż przed rokiem), a w pierwszym kwartale 27 tys. (wzrost o 16,1 proc.). Za wcześnie jednak na fanfary — dane nie świadczą bowiem o dobrej sytuacji dziś, lecz raczej o kiepskiej przed rokiem.

— To wynik tego, że na początku 2009 r. branża budowlana przeżywała najgłębszy kryzys, a deweloperzy wstrzymywali się z inwestycjami. Na rynku panowała wówczas duża niepewność — tłumaczy Paweł Majtkowski, główny analityk Expandera.

Mimo korzystnego efektu bazy, w pierwszym kwartale nie udało się uniknąć spadków liczby mieszkań oddanych do użytkowania (33,9 tys., co oznacza spadek o 18,3 proc. r/r) i liczby wydanych pozwoleń na budowę (35,4 tys., spadek o 18,6 proc.).

— Spadek jest zbyt silny, by ignorować jego wpływ na branżę w kolejnych latach. Z drugiej strony wiadomo, że część wydanych w przeszłości pozwoleń nie została wykorzystana przez deweloperów, więc niekoniecznie ich obecny spadek musi być zapowiedzią dalszej stagnacji w budownictwie mieszkaniowym. Tym bardziej że w grupie inwestorów indywidualnych spadek liczby wydawanych pozwoleń wyniósł tylko 2 proc. — komentuje Emil Szweda z Open Finance.

Pocieszają poprawiające się statystyki w ujęciu miesięcznym — w porównaniu z lutym w marcu oddano do użytku o 21,9 proc. więcej mieszkań, wydano o 23,5 proc. więcej pozwoleń, a liczba rozpoczętych budów wzrosła o 146 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ANP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy