Budowlanka w kryzysie

Coface Poland
opublikowano: 2013-01-25 00:00

Komentarz autora rankingu

Zanalizy statystyk upadłościowych wynika, że za ponad 20-procentową dynamikę wzrostu liczby bankructw w 2012 r. „odpowiedzialne’’ są głównie 2 sektory: budownictwo i handel. Absolutne pierwszeństwo ma borykający się od dłuższego czasu z problemami sektor budowlany. Sądy ogłosiły upadłość 221 przedsiębiorstw zajmujących się pracami budowlanymi, co oznacza wzrost o 54 proc. r/r.

Bankructwa firm z tego sektora stanowiły w ub. roku 25 proc. wszystkich przypadków niewypłacalności, podczas gdy dwa lata temu udział ten nieznacznie przekraczał 10 proc. Niedostateczne oszacowanie rentowności długoterminowych kontraktów i rosnące koszty materiałów i usług powodowały, że informacje o spektakularnych bankructwach dużych firm budowlanych w 2012 r. trafiały w mijającym roku wyjątkowo często na czołówki wiadomości gospodarczych.

— Statystyki upadłościowe potwierdzają, że problem płynnościowy w tym sektorze jest ogromny, a co ważniejsze, nie zmniejsza się — mówi Marcin Siwa, dyrektor oceny ryzyka w Coface Poland.

W związku z pogarszającym się klimatem wokół branży budowlanej firmy mają coraz bardziej ograniczony dostęp do finansowania, co utrudnia rozwój, pozyskiwanie nowych kontraktów i często pogrąża kolejne firmy.

O problemach branży budowlanej informowaliśmy od dłuższego czasu. Obserwowany spadek inwestycji i duży zastój na rynku spowodowany był zakończeniem prac związanych z EURO 2012, zmniejszeniem pieniędzy unijnych na infrastrukturę, zaostrzeniem polityki kredytowej banków, ale także z obawą przed nowymi inwestycjami w niepewnym okresie. W ostatnim czasie widać pewne ożywienie, jeśli chodzi o zamówienia publiczne.

Przetargów jest jednak mniej, a konkurencja jest wciąż duża. Firmy starają się dostosować do nowych warunków gospodarczych, jednak ogólne spowolnienie gospodarcze i utrudniony dostęp do finansowania powodują, że jest to proces trudny, dlatego rok 2013 będzie równie trudny dla budownictwa.