Marek Bryx, podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury oraz prezes znoszonego Urzędu Mieszkalnictwa i Rozwoju Miast, ma ambicję zdążenia z nowelizacją kontrowersyjnej ustawy.
Wojciech Szeląg (Polsat): Jak długo jeszcze przetrwa kierowany przez pana urząd?
Marek Bryx (UMiRM): Ustawa, zgodnie z którą szereg urzędów centralnych i agencji zostanie zlikwidowanych lub połączonych, przeszła już przez Senat. Pozostaje ponowne głosowanie Sejmu i podpis prezydenta. Odrębny UMiRM zostanie zniesiony 31 grudnia tego roku.
Komu gratulować ustawy o ochronie lokatorów, uznanej za bubel prawny roku 2001?
Została uchwalona w poprzedniej kadencji, a zatem chyba poprzedniemu rządowi.
Jak szybko nowy rząd może tę ustawę uchylić lub poprawić?
Prace znajdują się już w ostatniej fazie, za kilka dni projekt zostanie skierowany do uzgodnień międzyresortowych. Trudno powiedzieć, ile potrwa cały proces legislacyjny, ale ponieważ obecna ustawa jest tak krytykowana, dlatego liczymy na to, że nowelizację Sejm uchwali stosunkowo szybko.
Skoro UMiRM wkrótce nie będzie, to kto dopilnuje losów tej ustawy?
Wszystkie obowiązki odrębnego dotychczas urzędu przejmie Ministerstwo Infrastruktury. Mam nadzieję, że ustawę o której mówimy zdąży doprowadzić do pomyślnego końca jeszcze UMiRM.
Jaki będzie VAT w budownictwie? Kierownictwa resortów finansów oraz infrastruktury mówią coś zupełnie przeciwnego...
Poprzedni rząd zgodził się — albo nie dopilnował — że w protokołach negocjacyjnych z UE wpisano dla budownictwa stawkę podstawową, wynoszącą u nas 22 proc. I to jest dzisiaj problem, ponieważ tak duża stawka jest dla budownictwa bardzo niedobra. Mamy nadzieję — podtrzymując racje MI — że coś się uda zmienić, choć wydaje się to bardzo trudne. Jeżeli mielibyśmy położyć na szali budowlany VAT i ewentualne wstrzymanie integracji z UE, to wybór jest oczywisty — najpierw trzeba tam wejść, a potem walczyć o obniżenie stawki. W krajach unijnych obowiązują zróżnicowane przepisy dotyczące mieszkań, przede wszystkim inaczej traktowane są lokale socjalne.
Czy jednak branża budowlana w Polsce w ogóle przetrwa do czasu obniżenia VAT?
Na razie go przecież nie mamy. Cała strategia gospodarcza rządu nastawiona jest właśnie na rozwój budownictwa. Gdyby VAT miałby zostać jednak wprowadzony, to znaleźliśmy pewne fortele, umożliwiające jego zwrot...
... ale dopiero po zakończeniu budowy.
No, wszystkiego nie da się załatwić idealnie. Najlepiej byłoby w ogóle nie płacić podatków i dostawać za darmo, ale to przecież już ćwiczyliśmy. Okazuje się, że wówczas nie dla wszystkich wystarcza.