Budowlana grupa Budus jeszcze w tym roku chciałaby zadebiutować na alternatywnym rynku. Właśnie rozpoczyna ofertę i liczy, że uda jej się uzyskać do 30 mln zł.
— Nieco ponad 13,1 mln zł chcielibyśmy przeznaczyć na zrefinansowanie zakupu PRDM Wadowice, a 10 mln zł — na zakup maszyn — informuje Leon Ucka, prezes Budusa.
Pozostałe pieniądze zasiliłyby kapitał obrotowy grupy.
— Za rok chcielibyśmy przenieść się na główny parkiet GPW — deklaruje prezes.
Na tym etapie nie wiadomo jeszcze, czy przenosiny połączone będą z kolejną emisją.
— Jest to kwestia do rozważenia, o ile na przykład pojawią się interesujące cele przejęć — mówi Maciej Nowotny z domu maklerskiego Rubicon Partners, który doradza spółce.
Budus świadczy usługi budowlane, ale ma też w grupie spółkę deweloperską. Docelowo udział tego ostatniego segmentu w przychodach ma nie przekraczać 8-10 proc. Grupa zamierza zdywersyfikować działalność w innym kierunku.
— Chcemy silniej zaistnieć w segmencie budownictwa energetycznego i związanego z infrastrukturą kolejową — informuje Leon Ucka.
Budus liczy na to, że jeszcze w tym roku rozstrzygnięte zostaną dwa przetargi kolejowe, w których startuje jako członek konsorcjum. Ich wartość sięga kilkuset milionów złotych, a udział spółki — 35 i 22,5 proc.
— Dziś wartość naszego potwierdzonego portfela zamówień to około 240 mln zł, a negocjujemy kontrakty za blisko pół miliarda — dodaje Leon Ucka.
Budus miał w 2009 r. blisko 330 mln zł przychodów i 13,6 mln zł zysku netto. W 2010 r. grupa powinna mieć 400 mln zł, a w 2011 ponad 500 mln zł sprzedaży przy zachowaniu 4-procentowej rentowności netto.
Budus idzie po 30 mln zł
NewConnect będzie dla spółki przystankiem w drodze na główny parkiet.