Budynki z zieloną metką

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2016-10-03 22:00

Budownictwo Konsekwencje pracy lub mieszkania w nieodpowiednich warunkach mogą być bolesne. Dosłownie

Jakość powietrza, właściwa temperatura w pomieszczeniu i brak hałasu to jedne z ważniejszych czynników wpływających na zdrowie, energię i podatność na infekcje — wynika z badania „Barometr zdrowych domów 2016”, przeprowadzonego na zlecenie Grupy Velux, producenta okien do poddaszy.

W PRZYJAZNYM OTOCZENIU: Dużo się dyskutuje o energooszczędności domów, a bardzo często pomija się ich znaczący wpływ na ludzkie zdrowie. Na co dzień spędzamy około 90 proc. czasu w budynkach, zatem środowisko wewnętrzne jest dla naszego zdrowia najważniejsze — mówi Jacek Siwiński, dyrektor generalny Velux Polska.
Marek Wiśniewski

— Dużo się dyskutuje o energooszczędności domów, a bardzo często pomija się ich znaczący wpływ na ludzkie zdrowie. Na co dzień spędzamy około 90 proc. czasu w budynkach, zatem środowisko wewnętrzne jest dla naszego zdrowia najważniejsze — przekonuje Jacek Siwiński, dyrektor generalny Velux Polska.

Bliżej natury

Nie sprzyja zdrowiu ani zbyt wysoka, ani zbyt niska temperatura, zwłaszcza jeśli towarzyszy im mała wilgotność powietrza. Przy ponad 21 stopni Celsjusza wysychają śluzówki, przez co organizm jest bardziej narażony na infekcje wirusowe i bakteryjne. Wysychają też spojówki oczu. Przy wysokiej temperaturze pogarsza się koncentracja i zdolności umysłowe, pojawia się nadmierne pocenie i ryzyko zaburzeń elektrolitowych, a w konsekwencji — zaburzeń rytmu serca. Aby zapewnić komfort termiczny, ważne jest zróżnicowanie temperatury w pomieszczeniach — około 19 st. C powinno być w sypialni, 25 stopni w łazience i 21 w pokoju dziennym. Z badań wynika, że 10 proc. Polaków i 18 proc. Europejczyków skarży się na zbyt niską temperaturę w zimie. A zimno sprzyja infekcjom dróg oddechowych i gardła. Bardzo ważne jest świeże powietrze, dzięki któremu można zapobiec np. astmie i alergiom. Aby uzyskać optymalną jakość powietrza, należy wietrzyć pomieszczenie 2-4 razy dziennie. Jest to też ważne dla odpowiedniej wilgotności powietrza. Zwiększają ją m.in. sprzątanie, gotowanie, kąpiel — wykonywane przez czteroosobową rodzinę powodują, że do powietrza przedostaje się średnio 10 l wody dziennie. Może to prowadzić do powstawania pleśni i poważnych problemów zdrowotnych, np. astmy i infekcji gardła. Badanie pokazało też, że na poprawę nastroju i lepszą produktywność wpływa światło słoneczne. Jego brak albo ograniczony dostęp może powodować zaburzenia snu, stres, otyłość, zmęczenie, chorobę afektywną sezonową.

(Nie)zdrowe mury

O jakość powietrza we wnętrzach powinno się dbać już na etapie projektowania budynku. — Podczas prac budowlanych lub remontowych należy wybierać materiały o niskiej emisji lotnych związków organicznych. Sufity i ścienne panele akustyczne nie tylko gwarantują doskonałe warunki akustyczne, ale również — dzięki zastosowaniu wełny szklanej trzeciej generacji ze śladową emisją formaldehydu — przyczyniają się do uzyskania dobrej jakości powietrza — twierdzi Wojciech Jórga, szef marketingu w firmie Ecophon, która dostarcza systemy sufitów akustycznych i paneli ściennych. Zachowaniu czystości powietrza mogłaby służyć regularna wentylacja i częste wietrzenie pomieszczeń, ale ta druga czynność bywa problematyczna ze względu na hałas z zewnątrz. Bywa on także kłopotliwy w niektórych wnętrzach. Zdaniem Anny Baczkowskiej, architekta i menedżera ds. technicznego wsparcia w firmie Armstrong, która produkuje sufity podwieszane, wiele do życzenia pozostawia np. akustyka w szkołach. Hałas na korytarzach w czasie przerw, w stołówkach i salach gimnastycznych sięga 85-90 decybeli — jest więc zbliżony do tego, jaki wydzielają młot pneumatyczny, grający głośno sprzęt stereo lub ciężki samochód ciężarowy.

Rynek bez GMO

Bardzo długa jest też lista toksycznych składników, które można znaleźć w pomieszczeniu. Toluen, ksylen, formaldehyd, benzen, styren, fenole czy radon występują np. w farbach, klejach, lakierach, a nawet w meblach. Szkodliwe substancje wydzielają także materiały budowlane, które nie spełniają norm, zostały użyte niewłaściwie albo straciły termin przydatności. Efektem są rozmaite dolegliwości: migrena, zapalenie górnych dróg oddechowych, a nawet astma, alergie, zapalenie skóry. Nabywcy mieszkań mogą sami sprawdzić, która farba nie wywoła u nich alergii i które materiały izolacyjne są najlepsze. Można także zdać się na międzynarodowe certyfikaty, przyznawane budynkom po ocenie wykorzystanych w nich materiałów, m.in. toksyczności klejów i farb.

— Przyszedł czas na zdrowe i zrównoważone budownictwo, które od lat jest standardem w Skandynawii. W Polsce zielone budynki nadal są traktowane jak kiedyś ekologiczne jabłka bez GMO. Jeszcze parę lat temu nikt się nie spodziewał, że do łask wrócą targi, na których można kupić zdrowe produkty. Teraz wiele osób robi zakupy w takich miejscach. Taka przyszłość czeka też osiedla z zieloną etykietą — przekonuje Aleksandra Sokołowska, lider projektu Skanska Residential Development Poland.