Wicepremier i minister rolnictwa Andrzej Lepper chce, aby przyszłoroczny budżet realizował program państwa solidarnego. "Jeżeli budżet nie pójdzie w tym kierunku, to koalicja jest zagrożona" - powiedział na środowej konferencji prasowej w Sejmie.
Jak powiedział Lepper, prace nad kształtem budżetu są prowadzone, a Samoobrona przedstawiła już swoje propozycje. Samoobrona - tłumaczył wicepremier - domaga się budżetu, który uwzględni koszty związane z waloryzacją rent i emerytur, w którym zwiększone będą pieniądze na pomoc socjalną dla bezrobotnych, na tworzenie nowych miejsc pracy, na służbę zdrowia, naukę oraz na bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne.
Szczególny nacisk Lepper położył na środki, które trafić miałyby do resortu rolnictwa. "Chodzi o dwie sprawy, które stawiamy: dopłata do ubezpieczeń to jest kwota od 300 do 500 mln złotych i paliwo rolnicze, czyli zwrot za akcyzę - co najmniej 1 mld" - wyliczał.
"Jeżeli budżet nie pójdzie w tym kierunku, to koalicja jest zagrożona (...) Środki powinny być zgodne z programem trzech partii, a nie jednej" - podkreślił Lepper.
W lipcu wicepremier zapowiedział, że to, czy Samoobrona poprze przyszłoroczny budżet okaże się pod koniec września, gdy wiadomo będzie, czy jej postulaty są zrealizowane.DI, PAP