Budżet 2008 czekają kłopoty

Bartosz Krzyżaniak
opublikowano: 23-08-2007, 00:00

Sytuacja finansów publicznych jest bardzo dobra. Jednak może się zmienić. I to bardzo szybko — ostrzega IBnGR.

Sytuacja finansów publicznych jest bardzo dobra. Jednak może się zmienić. I to bardzo szybko — ostrzega IBnGR.

Tegoroczne wykonanie budżetu przebiega dużo lepiej, niż planowano. Zdaniem Ministerstwa Finansów w tym roku deficyt budżetowy wyniesie 22-23 mld zł zamiast planowanych 30 mld zł. Według ekspertów Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, wynik będzie jeszcze lepszy.

— Dochody będą wyższe o ponad 5 proc. od założonych, a deficyt wyniesie około 17 mld zł. Wraz z transferami do FUS będzie to około 32 mld zł. Przewidujemy, że wskaźnik deficytu sektora finansów publicznych (uwzględniający samorządy, FUS i największe fundusze celowe) pierwszy raz od dawna spadnie poniżej 3 proc., czyli wartości referencyjnej z Maastricht — mówi Wojciech Misiąg, ekspert IBnGR.

Sielanka nie potrwa jednak długo. Na horyzoncie coraz wyraźniej rysują się bowiem zagrożenia, których rządzący zdają się nie dostrzegać.

— Wiele wskazuje na to, że przyszły rok będzie dla budżetu znacznie gorszy — uważa ekspert IBnGR.

Jednym z powodów będzie uchwalona przez Sejm ustawa, która zmniejsza składkę rentową (od przyszłego roku także pracodawcom). Rządowe szacunki mówią o 17,5-miliardowych kosztach tej operacji.

— A to około 1,6 proc. PKB. Ta kwota byłaby do strawienia, gdyby w ślad za obniżaniem składek szły redukcje wydatków. Jednak takich ruchów nie widać, a dobre wyniki z tego roku nie tworzą do tego sprzyjających warunków: w Sejmie powstają raczej dość egzotyczne pomysły, jak wydatki zwiększyć — zauważa Wojciech Misiąg.

Jak dodaje, w związku z tym w przyszłym roku znów pogorszy się sytuacja budżetowa, a deficyt sektora z 2,9 proc. PKB w 2007 r. podskoczy do około 4 proc.

— O dokładniejszych szacunkach trudno dziś mówić, bo przedstawione przez rząd założenia do przyszłorocznego budżetu po stronie wydatków są tak enigmatyczne, że prognozowanie przypomina wróżenie z fusów — twierdzi Wojciech Misiąg.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Krzyżaniak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu