Michał Potyra, analityk UBS, podniósł z 39 do 44 zł cenę docelową akcji Pepco, wynika z danych agencji Bloomberg. Na dokładnie taki sam ruch zdecydował się Richard Edwards z Goldman Sachs, a rekomendacje obu brzmią "kupuj".
Na piątkowej sesji na GPW akcje właściciela sklepów z odzieżą i zabawkami kosztują około 38,6 zł.
Pepco w końcu stanęło na nogi
Akcje Pepco cieszą się ostatnio dobrą opinią analityków i wzięciem inwestorów. Spółka zakończyła wychodzenie z biznesu FMCG, który był kulą u nogi, i koncentruje się na jednym formacie sklepów. Sprzedaż rośnie, a marża przekracza wcześniejsze oczekiwania. Najważniejszym kierunkiem ekspansji jest Europa Zachodnia, gdzie firmie sprzyja struktura ludności: większe rodziny i większa różnorodność demograficzna. Handel jest mocno rozproszony, dlatego sieć wchodzi do miejsc, w których klienci nie mają podobnej oferty.
W III kwartale roku obrotowego 2025/26, zakończonym 30 czerwca, przychody grupy Pepco z wyłączeniem sieci Dealz wyniosły 1,09 mld EUR. Były o 8,5 proc. wyższe niż przed rokiem.
Sprzedaż w ujęciu porównywalnym (LFL) zwiększyła się o 4,2 proc. Po wyłączeniu produktów szybkozbywalnych (FMCG), czyli przede wszystkim żywności, kosmetyków i chemii gospodarczej, wzrost wyniósł 5,4 proc.
Kurs Pepco silniejszy niż WIG. Za chwilę buyback
Przez ostatnie 3 miesiące kurs Pepco wzrósł o 37 proc., cztery razy szybciej niż WIG. Zwrot za 12 miesięcy to 81,6 proc., prawie trzy razy więcej niż WIG. Spółka do końca września ma przeprowadzić skup akcji własnych z budżetem w wysokości 400 mln EUR. Udział w nim weźmie Ibex, główny akcjonariusz, który sygnalizował, że jego celem jest stopniowe upłynnianie papierów. Dariusz Dadej, analityk Noble Securities, widzi w tym największy czynnik ryzyka. Jego zdaniem nawis podażowy może ciążyć notowaniom nawet do 2030 r.
