Bugatti otworzyło w ostatnim tygodniu zmodernizowane salony w Nowym Jorku i Miami. Firma zapowiedziała, że wkrótce pokaże publicznie następcę modelu veyron, który wzbudza wśród amerykańskich klientów „fenomenalne zainteresowanie”. Bloomberg podaje, że producent zaprezentował już nowe superauto wybranym klientom.

Fani marki raczej nie muszą się więc martwić, że kolejny projekt Bugatti ucierpi z powodu skandalu, który wybuchł w ostatnich tygodniach. Volkswagen przyznał się do manipulowania pomiarem spalin w silnikach wysokoprężnych i musi wprowadzić kosztowny program naprawczy.
Volkswagen nabył prawa do marki Bugatti w 1998 r. w ramach planów stworzenia samochodu rozpędzającego się do prędkości ponad 400 km/h. W lutym producent sprzedał ostatni egzemplarz modelu veyron, który ma 1200 koni mechanicznych. Średnia cena veyrona wynosiła 2,3 mln USD.
Bugatti zmienia styl swoich punktów sprzedaży, a kolejne mają powstać w Monachium, Monako i Tokio. Koncern ma 27 dilerów w 13 krajach.
