Bułgaria dąży do dywersyfikacji źródeł energii

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-01-27 13:43

Dywersyfikacja źródeł energii, zapewnienie bezpieczeństwa dostaw oraz zachowanie pozycji Bułgarii jako największego eksportera prądu w Europie Południowo-Wschodniej - to główne cele polityki rządu Bułgarii w dziedzinie energetyki - poinformował w piątek w parlamencie minister gospodarki i energetyki Rumen Owczarow.

Dywersyfikacja źródeł energii, zapewnienie bezpieczeństwa dostaw oraz zachowanie pozycji Bułgarii jako największego eksportera prądu w Europie Południowo-Wschodniej - to główne cele polityki rządu Bułgarii w dziedzinie energetyki - poinformował w piątek w parlamencie minister gospodarki i energetyki Rumen Owczarow.

    Minister przedstawił główne założenia polityki energetycznej kraju w odpowiedzi na interpelację poselską; posłowie niepokoją się o bezpieczeństwo energetyczne kraju w świetle ukraińsko-rosyjskiego konfliktu gazowego oraz faktu, że Bułgaria otrzymuje z Rosji ponad 90 proc. niezbędnego dla jej gospodarki gazu, większość ropy oraz paliwo dla elektrowni atomowej.

    Owczarow powiedział, że długoterminowa strategia Bułgarii przewiduje zróżnicowanie źródeł energii. Inwestycje, które mają to zagwarantować, to projekt gazociągu Nabucco, łączący złoża regionu Morza Kaspijskiego i Iranu z Europą Zachodnią, projekt AMBO (ropociąg Burgas - Vlora w Albanii) oraz budowa drugiej elektrowni atomowej w Belene.

    Projekt Nabucco, w którym uczestniczą spółki gazowe Bułgarii, Turcji, Rumunii, Węgier i Austrii, jest w zaawansowanej fazie projektowania; jego budowa rozpocznie się w 2008 r. Owczarow uprzedził jednak, że ten projekt kryje niebezpieczeństwo zamiany zależności od jednego dostawcy - Rosji, na innego dostawcę - Iran. Dodał, że resort energetyki bada możliwości zakupu gazu od Algerii.

    Owczarow poinformował też, że do końca miesiąca upływa termin złożenia ofert przez inwestorów zagranicznych na dostawy technologii dla drugiej elektrowni atomowej, która powstanie w Belene nad Dunajem.

    Budowę elektrowni rozpoczęto w latach 80. ubiegłego wieku, w 1991 r. inwestycja została wstrzymana. Dotychczas w nowy obiekt zainwestowano ok. 550 mln euro. Elektrownia ma zapewnić najtańszą energię oraz pozwolić Bułgarii utrzymać pozycję eksportera energii elektrycznej.

    Zdaniem ministra, pozycja ta może zostać jednak zachwiana w końcu 2006 r., kiedy zgodnie z podjętymi wobec UE zobowiązaniami, zostaną zamknięte dwa starsze reaktory atomowe w elektrowni w Kozłoduju.

    Wykorzystanie energii atomowej pozwoli Bułgarii spełnić wymagania ekologiczne UE. Ceny gazu i innych paliw stale podnoszą się, a cena paliwa jądrowego jest przewidywalna w długim terminie, podkreślił Owczarow. "Elektrownia w Belene jest optymalną inwestycją z punktu widzenia interesów ekonomicznych Bułgarii" - zapewnił.

    Poinformował przy tym, że rosyjski Gazprom przesłał odpowiedź na list, w którym na początku stycznia Bułgaria oficjalnie odmówiła renegocjowania ważnej do 2010 r. umowy barterowej o tranzyt gazu.

    Nie podając szczegółów, minister zapewnił, że "w negocjacjach z Gazpromem Bułgaria będzie dążyć do obrony interesów narodowych zarówno w bliskim, jak i w dalekim terminie".

    Tymczasem rosyjski ambasador w Sofii Anatolij Potapow powiedział w wywiadzie dla prywatnej telewizji "Europa", że "podniesienie cen rosyjskiego gazu jest nieuchronne".

    "Gazprom nie może sobie pozwolić na utrzymanie obecnego poziomu cen dla Europy południowo-wschodniej. Podwyżka zostanie dokonana w kilku etapach do 2010 r." - dodał. Według ambasadora, obecny barterowy schemat rozliczeń za tranzyt "nie jest przejrzysty" i Gazprom chce rozliczeń gotówkowych.

    Ambasador powiedział, że bułgarski minister gospodarki i energetyki otrzymał zaproszenie do Moskwy na negocjacje w tej sprawie, ale odmówił.

    Według ekspertów bułgarskich, przedterminowe zerwanie ważnej jeszcze 4 lata umowy, na podstawie której Bułgaria otrzymuje ok. 60 proc. dostaw gazu kosztem tranzytu do Turcji, Macedonii i Grecji, doprowadzi do 2,5-3-krotnej podwyżki cen dla krajowych użytkowników.