Bumech spodobał się zarządzającym z TFI

Kamil Zatoński
opublikowano: 2010-03-30 00:00

W akcjonariacie niewielkiej

chorzowskiej spółki

są już cztery fundusze

inwestycyjne

Zaskakująco dobry koniec roku dla spółki, specjalizującej się w serwisie i remontach maszyn górniczych oraz drążeniu wyrobisk w kopalniach, przyciągnął uwagę dużych inwestorów. W ostatnich dniach próg 5 proc. w akcjonariacie Bumechu przekroczyły Millennium TFI i Union Investment TFI. Wcześniej podobny ruch wykonał Pioneer Pekao IM. Papierów pozbywała się za to Idea TFI, której zaangażowanie spadło z 23,4 do 16,3 proc. W sumie cztery instytucje kontrolują 37,3 proc. akcji Bumechu. To sporo jak na malucha, choć oczywiście kwoty zainwestowane przez zarządzających są relatywnie niewielkie. Kapitalizacja firmy — nawet po ostatnich mocnych wzrostach — nie przekracza bowiem 50 mln zł.

W pięć tygodni kurs spółki poszedł w górę o 65 proc. Impulsem do tak imponującej zwyżki stały się zaskakująco dobre wyniki Bumechu z IV kwartału 2009 r. Firma zwiększyła w tym okresie przychody o 65 proc., do 17,1 mln zł, zysk operacyjny aż o 146 proc., do 4,2 proc., a zysk netto o 70 proc. do 2,4 mln zł. Zarobek w końcówce roku był ponadtrzykrotnie wyższy niż w sumie w ciągu poprzednich trzech kwartałów. Dzień przed publikacją sprawozdania finansowego kurs spółki poszedł w górę o 6,4 proc., a same wyniki przyjęto jeszcze lepiej (+8,5 proc.).

Spółkę docenili analitycy Domu Maklerskiego BZ WBK, którzy włączyli jej akcje do polecanego portfela, złożonego z giełdowych firm o małej i średniej kapitalizacji. Zdaniem specjalistów, problemy z rentownością i płynnością finansową polskiego sektora górniczego powodują, że kopalnie nie będą w stanie w najbliższym czasie podejmować nowych inwestycji, a skupią się jedynie na eksploatacji obecnych złóż i modernizacji posiadanych maszyn i urządzeń. "To daje Bumechowi pole do popisu. Wierzymy, że firma jest w stanie wykorzystać nowe możliwości i znacząco poprawić ubiegłoroczne rezultaty" — czytamy w raporcie DM BZ WBK.

Dobrej myśli jest też zarząd spółki, który sygnalizował już wzrost zapotrzebowania na usługi serwisowo-remontowe, zgłaszany przez kopalnie. We współpracy z kontrahentem firma może też rozpocząć produkcję kombajnów chodnikowych. Będzie to wymagało większego zaangażowania kapitału, którego Bumech (także ze względu na specyfikę kapitałochłonnej branży) nieustannie potrzebuje. Temu służy program emisji obligacji (w grudniu spółka uzyskała 4,6 mln zł), a także emisja akcji do wybranych inwestorów (ma przynieść 3,8 mln zł). Nowe akcje będą sprzedawane po 9 zł. Wczoraj na GPW kurs Bumechu sięgał 11,5 zł.