Bundesbank – na tak i na nie…

  • Marek Rogalski
13-05-2014, 17:07

Wtorek przyniósł dalsze spekulacje nt. potencjalnych posunięć Europejskiego Banku Centralnego w czerwcu.

Po poniedziałkowych słowach Ewalda Nowotnego (szefa Banku Austrii), którego zdaniem sama obniżka stóp procentowych mogłaby się okazać niewystarczająca w walce ze zbyt niską inflacją, dzisiaj pojawiły się opinie niemieckiego Bundesbanku, który mógłby poprzeć także niestandardowe działania. Dla instytucji kierowanej przez Jensa Weidmanna byłoby to niewątpliwie rewolucyjne podejście, chociaż kilka godzin później agencja Bloomberg doprecyzowała powołując się na swoje źródła, że takie poparcie nie byłoby automatyczne nawet w sytuacji, kiedy czerwcowa projekcja inflacyjna rzeczywiście wskazywała na niższą inflację. Czyli, klasycznie znów mamy jakieś ale. Bo wątpliwości można mieć także w przypadku słabego indeksu ZEW, który spadł w maju do 33,1 pkt., ale głównie na bazie przyszłych oczekiwań (wskazania sytuacji bieżącej były lepsze od prognoz i wyniosły 62,1 pkt.). W efekcie o wiele ważniejszy może okazać się przyszłotygodniowy indeks nastrojów biznesu Ifo, ale i też wstępne odczyty niemieckiego PKB za I kwartał w najbliższy czwartek.

Dane, jakie poznaliśmy o godz. 14:30, czyli kwietniowa sprzedaż detaliczna w USA są mocnym zaskoczeniem. Wzrost jedynie o 0,1 proc. m/m i zerowa dynamika po odjęciu samochodów, to są odczyty, które zdają się pokazywać, że konsumpcja nie koresponduje z poprawiającą się (przynajmniej teoretycznie) sytuacją na rynku pracy. Pytanie, zatem ile racji miała Janet Yellen, która w zeszłym tygodniu przemawiając w Kongresie, zdawała się być dość ostrożna w ocenie kwietniowych danych Departamentu Pracy. To też sygnał, że FED raczej nie będzie niczego zmieniał (przyspieszał) w najbliższych miesiącach. Jeżeli, zatem publikowana w czwartek inflacja CPI nie będzie odbiegać od mediany oczekiwań, to dolar może się osłabić. Zwłaszcza, że koszykowy BOSSA USD nie zdołał dzisiaj utrzymać się ponad kluczowym oporem na 68 pkt.

Na wykresie EUR/USD widać, że na fali spekulacji związanych z ECB, a także słabszego ZEW, rynek przetestował rejon wsparcia na 1,37. Późniejsze odbicie, a także gorsze dane z USA, mogą sprawić, że notowania będą próbować testować naruszone dzisiaj minimum z piątku na 1,3744. Jeżeli uda się je złamać, to będzie to sygnał, że rynek może próbować wracać w stronę 1,38.


© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Bundesbank – na tak i na nie…