Bank centralny naszego zachodniego sąsiada oczekuje, że PKB Niemiec w przyszłym roku zwiększy się jedynie o 0,4 proc. Wcześniejsza, czerwcowa projekcja, zakładała tymczasem dynamikę PKB na poziomie 1,6 proc.

Zweryfikowana też została prognoza na rok bieżący. Instytucja szacuje, że największa europejska gospodarka ma rozwinąć się w tempie 0,7 proc. wobec zakładanej wcześniej 1 proc. dynamiki.
Zdaniem frankfurckiego banku, w czwartym kwartale 2012 r. niemiecka gospodarka skurczy się, zaś w pierwszym kwartale 2013 r. będzie w stanie stagnacji.
Dopiero w 2014 r. nastąpi odbicie, rzędu 1,9 proc.
Powodem obniżenia prognoz są problemy strefy euro związane z nadmiernym zadłużeniem wielu jej członków, spychające ich gospodarki w recesję oraz spowolnienie tempa wzrostu światowej gospodarki.
Bundesbank nie jest tak negatywnie nastawiony wobec 2013 r. jakby sugerowała to prognoza – stwierdził Alexander Koch, ekonomista Unicredit Group z Monachium.
Uważa on, że trzeba brać pod uwagę niekorzystny wpływ wyniku za czwarty kwartał na cały przyszły rok.
Warto zauważyć, że Bundesbank oczekuje odbicia po wiosennym „lądowaniu” do relatywnie silnego wzrostu w 2014 r. – wyjaśnia Koch.