Projekcja na bieżący rok została obniżona do 0,3 proc. z 0,4 proc. jakie oczekiwano w grudniu. Z kolei szacunki na rok 2014 zostały obniżone z 1,9 do 1,5 proc.
„Wiele zależy od tego, czy ustabilizuje się sytuacja w Eurolandzie i czy do głosu dojdą siły ekspansyjne w poszczególnych gospodarkach” – powiedział Jens Weidemann, szef Budnesbanku.
Podczas gdy niemiecka gospodarka odnotowała w pierwszym kwartale 2013 r. zaledwie 0,1 proc. dynamikę wzrostu, zaufanie w biznesie zwiększyło się w maju po raz pierwszy od lutego, zaś odporny i silny rynek pracy wspiera krajową konsumpcję w otoczeniu niskich stóp procentowych.
Bundesbank stwierdził też, że nie spodziewa się "żadnych znaczących bodźców" dla niemieckiej gospodarki w postaci pobudzenia popytu ze strony strefy euro do najwcześniej 2014 r..
Perspektywa inflacyjna została skorygowana na ten rok z 1,5 do 1,6 procent zaś na 2014 r., do 1,5 proc. z 1,6 proc.