Burzliwie w JSW

Dwóch wiceprezesów JSW straciło stanowiska w środku burzliwych rozmów spółki ze związkami zawodowymi, które chcą dziesięcioletnich gwarancji zatrudnienia.

Skład zarządu Jastrzębskiej Spółki Węglowej, największego w Polsce producenta węgla koksującego, skurczył się w poniedziałek o dwie osoby. Rada nadzorcza odwołała dwóch wiceprezesów: Artura Dyczkę, odpowiedzialnego za sprawy techniczne i operacyjne, i Radosława Załozińskiego, odpowiedzialnego za sprawy ekonomiczne.

Prezes przejęła pałeczkę

Od 1 marca na czele JSW stoi Barbara Piontek. Zastąpiła odwołanego w styczniu Włodzimierza Hereźniaka. Dla nowego stanowiska opuściła fotel wiceprezesa Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, a według poinformowanych cieszy się poparciem premiera Mateusza Morawieckiego.

Odwołany Artur Dyczko związany był z JSW od połowy 2016 r., a w zarządzie pracował od 2017 r. (z krótką przerwą). Radosław Załoziński przyszedł zaś do JSW na początku 2019 r. Ich dymisje można interpretować jako element wymiany menedżerów, zapoczątkowanej powołaniem Barbary Piontek. Nowa prezes przejęła sprawy ekonomiczne i handlowe, a Tomasz Duda, wiceprezes ds., rozwoju, wziął sprawy techniczne i operacyjne. Nowi wiceprezesi mają zostać dopiero powołani.

Zawsze coś.
Zawsze coś.
JSW przydałby się spokój, ale na razie się na niego nie zanosi. Poprzednik Barbary Piontek, Włodzimierz Hereźniak, rządził firmą w czasie ataku koronawirusa, globalnego kryzysu, stawiał też czoła wyzwaniom związnym m.in. z aferą mobbingową i sprawą marnowania pieniędzy w JSW Innowacje. Jego następczyni muis teraz ujarzmić związki.
Dariusz Iwański

Żądania przy stratach

Duża zmiana w zarządzie przypada na moment burzliwy. Związki zawodowe JSW już w styczniu domagały się w liście do Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS, by Barbara Piontek, wówczas kandydatka, nie zostawała prezesem spółki. Została jednak powołana, a związki urazę zachowały. Dziś domagają się gwarancji zatrudnienia dla pracowników i powołały komitet protestacyjno-strajkowy.

Obecne porozumienie zbiorowe zawarto 5 maja 2011 r., więc wkrótce wygaśnie. Dlatego związki domagają się nowego, wydłużającego okres gwarancji zatrudnienia o kolejne 10 lat. Zachęcają ich do tego przywileje negocjowane właśnie z rządem w siostrzanej branży górnictwa węgla kamiennego. Zniechęcać mogłyby zaś wyniki finansowe JSW. Przychody grupy spadły o blisko 20 proc., do 7 mld zł, EBITDA (z pominięciem zdarzeń jednorazowych) wyniosła minus 218 mln zł, wobec plus 1,9 mld zł w 2019 r., a strata netto sięgnęła 1,5 mld zł wobec 0,65 mld zł zysku netto rok wcześniej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane