SPECJALNIE DLA PULSUINWESTORA.pl

Od trzech miesięcy konsekwentnie uważamy, iż, w ramach technicznego odbicia po silnej przecenie, rynek ma szanse dotrzeć w okolice 2.400-2.500 pkt. na WIG20.
Wciąż jednak postrzegamy ten ruch jak jedynie wtórny do trendu nadrzędnego.
Co prawda decydenci w końcu zrozumieli, iż waga problemów (m.in.: z zadłużeniem czy demografią) jest ogromna i dlatego chcą bieżące problemy objąć szybko oraz w sposób skoordynowany rozwiązaniem kompleksowym. Mogłoby to uspokoić rynki, tyle tylko, że kluczowy problem – perspektywy strukturalnie mizernego wzrostu gospodarczego w średnim/długim terminie – nie został w żadnej mierze zaadresowany.
Ostatnie działania prowadzące do zwiększenia bazy monetarnej pokazały, iż realna gospodarka niewiele z tego ma. Dlatego też ciężko będzie przekonać konsumentów, a przez to przedsiębiorców, do śmielszych decyzji zakupowych czy inwestycyjnych, tak, aby ledwo pracujący silnik UE zaczął tworzyć nowe miejsca pracy.
Bez takiego splotu wydarzeń ostatnie próby odbicia będziemy postrzegać jako jedynie krótkotrwałe korekty, a nie mówić o jakimkolwiek przełomie.
Niemniej jednak, w sytuacji kiedy większość uczestników rynku rysuje perspektywy dla rynku w ciemnych barwach, przestrzeń do pozytywnego zaskoczenia będzie rosła z miesiąca na miesiąc.