Bush przedstawi plan pobudzenia gospodarki USA

opublikowano: 2003-01-07 15:52

WASZYNGTON (Reuters) - We wtorek prezydent USA George W. Bush przedstawi plan zdynamizowania gospodarki o wartości blisko 670 miliardów dolarów, który zawiera między innym pomysł wyeliminowania podatku od dywidendy.

Plan już spotkał się z ostrą krytyką ze strony Demokratów, którzy uważają, że pomoże on tylko bogatym i ma za zadanie zwiększyć szanse Busha w kolejnych wyborach prezydenckich.

Pakiet zmian, który prezydent USA przedstawi dziś w Chicago, przewiduje obniżkę podatków, ulgi podatkowe dla małżeństw oraz rodzin z dziećmi oraz większe zachęty inwestycyjne dla małych przedsiębiorstw.

W sumie 92 miliony podatników zapłaci w tym roku średnio o 1.083 dolarów niższy podatek. Nawet 35 milionów Amerykanów może zostać zwolnionych z płacenia podatku od dywidendy.

Pakiet, który musi uzyskać poparcie Kongresu będzie kosztować przez 10 lat około 670 miliardów dolarów, czyli ponad dwa razy więcej niż pierwotnie planował Biały Dom. Z tej sumy 100 miliardów dolarów ma przypaść na ten rok.

Bush ma również przeznaczyć około 10 miliardów dolarów w ramach wsparcia finansowego dla budżetów stanowych, wynika z nieoficjalnych informacji.

Demokraci i część ekonomistów uważa jednak, że program tylko w znikomym stopniu będzie w stanie zdynamizować gospodarkę, a równocześnie pogłębi deficyt budżetu federalnego oraz pomoże głównie najbogatszym.

Około 25 procent niezapłaconego podatku z dywidendy przypadnie na osoby zarabiające ponad milion dolarów rocznie. Większość właścicieli akcji otrzyma z tego tytułu mniej niż 50 dolarów, podkreślają Demokraci.

SPRAWA PRIORYTETOWA

"Prezydent inwestuje 600 miliardów dolarów w starą republikańską teorię, która mówi, że na bogaceniu się elit zyskuje całe społeczeństwo. Jesteśmy temu przeciwni. Lepiej dać pieniądze tym, którzy ich potrzebują" - powiedział George Miller, Demokrata z Kalifornii.

Pobudzenie wzrostu gospodarczego jest jednym z priorytetów administracji Busha. To właśnie od poprawy sytuacji ekonomicznej w Stanach Zjednoczonych zależeć będzie to, czy obecny prezydent zdoła wygrać kolejne wybory w 2004 roku.

Jako element kampanii, która ma przekonać Kongres i Amerykanów do planu obniżki podatków Bush zamierza wysłać na Wall Street oraz Kapitol swojego głównego doradcę ekonomicznego Stephena Friedmana.

Głównym elementem pakietu Busha jest natychmiastowe wyeliminowanie opodatkowania zysków z dywidendy. Przedstawiciele administracji uważają, że zmiana, która może kosztować do 380 miliardów dolarów wzmocni notowania akcji o 10 procent.

Ponad 10 milionów osób, które najbardziej skorzystają na tej zmianie to emeryci, którzy będą stanowić ważną część elektoratu w 2004 roku.

"Obniżenie podatków od dywidendy pobudzić napływ kapitału na rynek. Pobudzi też inwestycje. Tego nam właśnie potrzeba - większej aktywności inwestycyjnej, ponieważ inwestycje to nowe miejsca pracy" - powiedział w poniedziałek Bush.

Aby pakiet zyskał akceptację Senatu prezydent będzie potrzebował głosów części Demokratów. Oprócz tego Bush musi utrzymać również poparcie umiarkowanych Republikanów. Senator z Arizony, John McCain zagroził, że nie poprze planu, ponieważ nazbyt faworyzuje on inwestorów i bogatych.

DŁUŻSZE ZASIŁKI

Aby zdobyć szersze poparcie dla planu obniżki podatków, Bush zamierza zwrócić się do Kongresu by jak najszybciej wydłużył zasiłki dla ponad 750.000 bezrobotnych Amerykanów, którzy 28 grudnia utracili do nich prawo.

Prezydent ma również zaoferować około 10 miliardów dolarów budżetom stanowym. Około 3,6 miliarda dolarów sfinansuje programy doskonalenia zawodowego dla osób mających trudności ze znalezieniem pracy.

Według nieoficjalnych informacji Bush zamierza też zaproponować:

- Przyspieszenie obniżki podatków dla wszystkich grup społecznych na ten rok z 2004 i 2006 roku. W wyniku tego obecna stawka 27 procent spadnie do 25 procent, próg 30-procentowy obniżony zostanie do 28 procent, a 35-procentowy do 33 procent. Najwyższa stawka 38,6 procent spadnie do 35 procent.

- Do 75.000 dolarów z 25.000 dolarów wzrośnie wartość inwestycji w nowy sprzęt jaką małe firmy będą mogły odpisać od podatku.

- W 2003 roku wprowadzona zostanie pełna ulga podatkowa dla małżeństw.

- Zwiększenie do 1.000 dolarów z obecnych 600 dolarów sumy wolnej od podatku za jedno dziecko.

Według Białego Domu w 2003 roku 92 miliony podatników zapłaci podatek niższy o średnio 1.083 dolarów.

Podatek 46 milionów małżeństw zostanie obniżony o 1.716 dolarów, a rodziny z dziećmi oszczędzą na wprowadzonych zmianach podatkowych średnio 1.473 dolary. Natomiast emeryci zaoszczędzą średnio 1.384 dolary.

Według wyliczeń Białego Domu po przyjęciu prezydenckiego planu typowa czteroosobowa rodzina, gdzie dwoje rodziców zarabia łącznie 39.000 dolarów rocznie zapłaci podatek niższy o średnio o 1.100 dolarów.

((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))