Business interruption chroni od bankructwa

Roman Lercher
opublikowano: 2004-08-04 00:00

Samo odszkodowanie, które pozwoli np. odbudować spaloną halę, to może być za mało, aby ocalić firmę od bankructwa.

To może zdarzyć się w każdej chwili i w każdej firmie: w fabryce (magazynie, hurtowni, biurze...) wybucha groźny pożar, niszczy budynki, maszyny i urządzenia, materiały, surowce, dokumentację, sprzęt elektroniczny itd. Na szczęście firma była ubezpieczona i to fachowo (w doborze towarzystwa oraz ustaleniu warunków i zakresu pomógł broker). Z polisy majątkowej dostaje więc odszkodowanie, za które jest w stanie odkupić zniszczone mienie. Ale to nie załatwia sprawy... Bo przecież odtworzenie stanu sprzed pożaru musi potrwać.

Potrzebny jest czas na ewentualną odbudowę zniszczonych nieruchomości czy choćby uprzątnięcie zniszczeń, na zainstalowanie nowego parku maszynowego, na uruchomienie produkcji... Firma nie funkcjonuje, a więc nie zarabia; traci klientów, ugruntowaną pozycję, rynek. I jeżeli nie dysponuje wystarczającym kapitałem, by przetrwać ten okres — bankrutuje.

O tym, jak trudny jest powrót do normalności po takich zdarzeniach, świadczą statystyki. W krajach rozwiniętych tylko około 30 proc. firm potrafi samodzielnie odtworzyć zdolności produkcyjne. We Francji 7 na 10 przedsiębiorstw bankrutuje w ciągu trzech lat po zaistnieniu poważnej szkody majątkowej. W USA około 43 proc. firm dotkniętych kataklizmem upada bezpośrednio po zdarzeniu a następne 28 proc. — w ciągu trzech lat. Dane te dotyczą oczywiście przedsiębiorstw, które nie miały ubezpieczenia business interruption...

Co to jest

Ubezpieczenie BI zabezpiecza planowany wynik finansowy firmy na wypadek przerwy lub zakłócenia działalności, spowodowanych szkodą majątkową.

Ubezpieczeniu podlega zysk brutto, na który składają się: planowany zysk operacyjny oraz planowane koszty stałe. Sumę ubezpieczenia ustala się na podstawie dokumentacji za ostatni zamknięty rok obrachunkowy, odejmując od obrotu netto wysokość przypadających na niego kosztów zmiennych. Aby otrzymany w ten sposób wynik uaktualnić, należy go podwyższyć o planowany wzrost w roku bieżącym (w którym się ubezpieczamy) i następnym.

Polisy BI doceniła firma Sun Garden z Malanowa, działająca w Polsce od 12 lat — firma ma rodowód zachodni — w branży tekstylnej (artykuły ogrodnicze — parasole, poduszki).

— Awaria pieca do włókniny zatrzymała całkowicie produkcję, jednak firma ubezpieczeniowa, dbając w końcu także o swój interes, bo nasze straty każdego dnia sięgały dziesiątek tysięcy złotych, błyskawicznie oszacowała szkodę majątkową, wypłaciła odszkodowanie a nam udało się równie szybko kupić uszkodzone części i uruchomić produkcję — opowiada Zbigniew Friedel, dyrektor Sun Garden.

W pakiecie

Ubezpieczenie BI nie funkcjonuje samodzielnie; może być uzupełnieniem (w pewnym uproszczeniu rzecz ujmując) typowego ubezpieczenia majątkowego, zawartego w wersji standardowej (tzw. FLEXA, czyli od ognia, uderzenia pioruna, wybuchu i upadku statku powietrznego), w wersji rozszerzonej o inne zdarzenia typu powódź, zalanie, wichura, grad, deszcz nawalny czy obsunięcie się ziemi lub kradzież z włamaniem i rabunek, wreszcie w wersji all risks (najczęściej stosowane), gdy asekurator odpowiada za wszystkie nie wymienione w polisie zdarzenia.

Odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń rozpoczyna się z chwilą powstania szkody (zdarzenia), powodującej przerwę lub poważne zakłócenie w działalności firmy. W uzgodnionym w polisie okresie odszkodowawczym (najczęściej jeden rok) ubezpieczyciel pokrywa wszelkie straty w zysku operacyjnym oraz rekompensuje koszty stałe, ponoszone przez firmę pomimo przerwy w działalności (np. najem lokali, wynagrodzenia pracowników, podatki gruntowe, kredyty na rachunku bieżącym, amortyzacja, umowy abonamentowe). Koniec odpowiedzialności towarzystwa to najczęściej moment wznowienia działalności po całkowitym odtworzeniu majątku. Ale są ubezpieczyciele, którzy oferują korzystniejsze warunki — i tu pojawia się pole do popisu dla brokera. Otóż w niektórych warunkach ubezpieczenia BI można znaleźć zapis, że odpowiedzialność zakładu ubezpieczeń kończy się dopiero w momencie uzyskania przez przedsiębiorstwo takich wyników, jakie byłyby osiągnięte, gdyby do szkody w ogóle nie doszło.

— Ubezpieczenia utraty zysku w dalszym ciągu nie są zbyt popularne wśród polskiej kadry menedżerskiej. W naszym towarzystwie, w którym w większości przypadków mamy do czynienia z nowoczesnymi przedsiębiorstwami,  udział składki z tego typu ryzyk w całym portfelu przemysłowych ubezpieczeń ogniowych wynosi około 20 proc. — mówi Zbigniew Jęksa, kierownik wydziału ubezpieczeń ogniowych dla przemysłu TU Allianz Polska.

Ocenia, że w skali całego polskiego rynku ubezpieczeń przemysłowych ten wskaźnik jest znacznie niższy.

— Z analizy portfela naszych klientów wynika prawidłowość, że im przedsiębiorstwo większe i znaczniejszy udział kapitału zachodniego, tym częściej zawierane jest ubezpieczenie BI. Dla niemieckich czy austriackich firm produkcyjnych jest to wręcz standard, co można tłumaczyć również tym, że takie ubezpieczenia wywodzą się właśnie z tamtego obszaru — dodaje Zbigniew Jęksa.

Ile to kosztuje

Zawarcie ubezpieczenia BI wymaga zebrania wszelkich informacji, mających wpływ na jego zakres oraz cenę (składkę). Przede wszystkim bierze się pod uwagę branżę, w jakiej działa firma a co za tym idzie prawdopodobieństwo wystąpienia zdarzenia powodującego przerwę w działalności. Ustala się na przykład stopień nasycenia nowoczesnymi technologiami i specjalistycznymi urządzeniami, łatwość dostępu do surowców i materiałów, wyposażenie procesu produkcyjnego, wsterowanie komputerowe itp. Na wysokość składki ma również wpływ długość okresu odszkodowawczego, baza zawarcia ubezpieczenia BI (jako uzupełnienie FLEXA czy all risks). Generalnie składka za polisę BI wynosi od 0,5 promila sumy ubezpieczenia do kilku, kilkunastu promili.

O co warto pytać

Przygotowaniem oferty zajmują się w towarzystwach ubezpieczeniowych specjalnie przeszkolone osoby, nierzadko całe zespoły, współpracujące z klientem w oszacowaniu jego potrzeb. Warto jednak dowiedzieć się, od jak dawna dane towarzystwo oferuje ubezpieczenie BI, na jakich wzorcach bazuje i czy ma doświadczenie w likwidowaniu szkód z polis BI. Czy może też wskazać klientów, którym pomogło przetrwać dzięki temu ubezpieczeniu.

Jak zwykle do dyspozycji są brokerzy. Ale tu także należy rozpoznać rynek na tyle, by zwrócić się do firmy (osoby) mającej doświadczenie — prowadzącej takie ryzyka i współpracującej z godnymi zaufania ubezpieczycielami. Wynajęcie dobrego brokera uwolni nas za to od pracochłonnego porównywania ofert różnych towarzystw i negocjowania z nimi najkorzystniejszych warunków. A negocjować trzeba. Dla przykładu, jeśli działalność przedsiębiorstwa oparta jest na jednym, głównym kooperancie (np. jedyny dostawca surowców, materiałów), to warto w polisie mieć opcję zabezpieczającą przed przerwą w działalności u tego kooperanta.

Okiem brokera

Banki zwracają na to uwagę

Ochrona, która jest standardem dla firm z kapitałem zachodnim, spotyka się w dalszym ciągu z dużą nieufnością polskich przedsiębiorców. Jedną z barier może być koszt. Zapewnienie firmie szerokiego spektrum ochrony wiąże się z zapłatą odpowiedniej składki, a takie wydatki ograniczane są do minimum. Spojrzeć trzeba również na drugi aspekt sprawy. Wypłaty dokonywane przez ubezpieczyciela w przypadku szkody nie są małe. Choć zdarzeń tego typu jest niewiele, mogą one przesądzać o losie firmy.

Na ubezpieczenie utraty zysku coraz większą uwagę zwracają banki. Udzielając kredytu na budowę np. centrum handlowego, żądają poza standardowym ubezpieczeniem ryzyk budowlano-montażowych, także ochrony w zakresie business interruption przyszłych przychodów z czynszów.

Daniel M. Więcławski firma brokerska Mentor

Okiem doradcy

Turów się przekonał

Kilka lat temu zdarzyła się największa jak dotychczas szkoda business interruption w Polsce. W elektrowni w Turowie wyleciała w powietrze część turbiny, podobno w powietrzu latały elementy ważące nawet tonę. Awaria spowodowała dodatkowo pożar w stacji rozdzielczej. Przedsiębiorstwo miało ubezpieczenie business interruption jako dodatek do specjalnej polisy MLOP (Machinery Lost of Profit), ulokowane w trzech towarzystwach, działających w koasekuracji. Odszkodowanie wyłącznie majątkowe pozwoliłoby tylko na odtworzenie zniszczonego urządzenia, a ponieważ dostarczenie specjalistycznych elementów musiało zająć trochę czasu, zadziałała polisa BI i nie doszło do poważnych kłopotów finansowych, przed jakimi stanęłaby elektrownia.

Marcin Z. BRODA wiceprezes firmy doradczo-konsultingowej Ogma